Już Platon dostrzegł szczególną więź łączącą miłość i prawdę. W jakim sensie, według Pana, miłość jest „procedurą prawdy”?Twierdzę, że miłość rzeczywiście jest tym, co w moim filozoficznym żargonie nazywam „procedurą prawdy”, czyli że jest doświadczeniem, w którym konstruowany jest pewien typ prawdy. Ta prawda jest po prostu prawdą o Dwojgu. Prawdą o różnicy jako takiej. I myślę, że miłość – którą nazywam „sceną Dwojga” – jest tym doświadczeniem. W tym sensie wszelka miłość, która zgadza się na próbę, która zgadza się na trwanie, i która zgadza się właśnie na doświadczanie świata z punktu widzenia różnicy, tworzy na…
Publicysta francuskiego dziennika Le Monde oraz członek redakcji Philosophie magazine.