Jego przypadek nie był odosobniony, to samo spotkało wielu prominentnych naukowców żydowskiego pochodzenia, niezależnie od ich osiągnieć i sławy, a znajdowały się wśród nich postacie wybitne. Los niektórych był jeszcze bardziej tragiczny – nie zdołali wyjechać, wierząc, że szaleństwo nazizmu nie potrwa długo, bo jak się zdawało, wymykało się wówczas wszelkiej racjonalności.
Cassirer pracował na Uniwersytecie Hamburskim od momentu jego powstania i był wielce zasłużoną dla niego postacią[1]– przez pewien czas piastował nawet funkcję rektora tej uczelni, jako pierwszy w historii…