Subskrybuj
Redaktor miesięcznika "Znak", absolwent MISH UJ. Dr filozofii na podstawie pracy obronionej na Wydziale Filozoficznym UJ pt. "Bóg umarł. Dzieje i analiza pewnego filozoficznego wyroku śmierci"

Wybierać, widzieć, robić miejsce

Oto pewna bajka Ezopa: „Astronom miał zwyczaj wychodzić co wieczór i przyglądać się gwiazdom. Otóż kiedyś przechadzał się pod miastem i mając umysł całkiem zajęty niebem, przypadkiem wpadł do studni. Ponieważ jęczał i wołał, przechodzień jakiś, który usłyszał jego lamenty, podszedł, a dowiedziawszy się, co się zdarzyło, rzekł mu: »Ej ty, próbujesz dostrzec to, co na niebie, a tego, co na ziemi, nie widzisz?«”.

Była ona znana i powtarzana w różnych wariantach w starożytności. U Platona owym astronomem okazuje się pierwszy filozof – Tales z Miletu, a przechodniem pokojówka z Tracji, która naśmiewała się z jego poznawczych aspiracji połączonych z groźną dlań niepraktycznością. Hans Blumenberg poświęcił całą książkę dziejom tej opowiastki, widząc w niej obraz konfliktu między skłonnością do teoretyzowania a wymogami życia codziennego[1]. Można jednak uczynić z niej również punkt wyjścia do innych rozważań – o uwadze i uważności.

„Uwaga” (łac. attentio, ang. i franc. attention, niem. Aufmerksamkeit) to termin wiązany często z psychologią poznawczą, badaniem mechanizmów spostrzegania i koncentrowania się na pewnych elementach otoczenia; natomiast „uważność” nasuwa skojarzenia z praktyką wywodzącą się z Dalekiego Wschodu i opierającą się na medytacyjnym skupieniu na tym, co się dzieje w danym momencie. Ponieważ pojęcia te rzadko pełnią na gruncie filozofii funkcję techniczną i precyzyjnie określoną, pozwolę sobie na swobodę w wymiennym posługiwaniu się nimi, łącząc z uwagą częściej sam chwilowy akt…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Ćwiczenia z uważności