W 2014 r. obchodzimy stulecie wybuchu I wojny światowej, który był de facto początkiem końca Królestwa Galicji i Lodomerii. W tym roku mija także 30 lat od wydania Pańskiego bestsellerowego przewodnika geografii wyobrażonej Po Galicji. Co z perspektywy czasu zmieniło się w kontekście wiedzy i postrzegania tych terenów? Czy Pański przewodnik potrzebuje aktualizacji?
Nigdy nie myślałem, żeby ponownie napisać tę książkę. Przez 30 lat sytuacja bardzo się zmieniła. Kiedy pisałem Po Galicji, miałem w Polsce status persona non grata. Przez dziewięć lat – od początku Solidarności do 1989 r. – nie mogłem tu przyjechać, choć już wtedy w Austrii nazywano mnie ekspertem ds. Polski. Nie muszę chyba podkreślać, jak trudna i kuriozalna była to…