Subskrybuj
fot. Wojtek Łaski/East News

Był Sacharow, zabrakło Havla

Inteligenci we wschodniej Europie byli sumieniem narodu, ale sumienie ma to do siebie, że od czasu do czasu nieznośnie ciąży. Utożsamiana z nimi <i>diermokracja</i> kojarzy się poradzieckim społeczeństwom z chaosem i biedą. Inteligencja była w stanie odpowiedzieć na pytania dotyczące historii czy kwestii narodowościowych, okazała się jednak bezradna, gdy poziom życia w krajach poradzieckich gwałtownie się pogorszył.

Każdy, kto spędził trochę czasu w Rosji czy w pozostałych państwach poradzieckich i zetknął się ze środowiskami inteligenckimi, musiał zwrócić uwagę na pewną formację osób jakże odmiennych od tych, których spotkać można w drogich lokalach przy ul. Twerskiej w Moskwie, na Newskim Prospekcie w Petersburgu czy na Chreszczatyku w Kijowie. To ludzie już dziś niemłodzi. Na pierwszy rzut oka widać, po znoszonych garniturach i rozciągniętych swetrach, że w ostatnich latach nie byli beneficjentami naftowego prosperity, które tylu Rosjanom pozwoliło się przenieść do wygodnych domów, kupić SUV-y i lokować kapitał w Londynie. Nie brali też udziału w rozkradaniu państwowego majątku. To także ludzie, którzy, jak się wydaje, zastygli w pozach sprzed ponad dwóch dekad, gotowi cały wieczór dyskutować o wydarzeniach z przełomu lat 80. i 90. XX w., a ostatnie lata kwitujący tylko paroma zdaniami. Ludzie, o których mowa, są zazwyczaj szalenie kulturalni, życzliwi, wykształceni, w ich uczciwość nie sposób wątpić. Wszystkie ich cechy są dziś w Rosji i innych krajach poradzieckich bardzo nieprzydatne. Mowa oczywiście o intelektualistach czy szerzej: przedstawicielach radzieckiej inteligencji także technicznej, dla której okres pierestrojki był prawdziwym gwiezdnym czasem. W ćwierćwiecze rozpadu Związku Radzieckiego warto przypomnieć losy tej formacji, jakże…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Dumni, silni, niepełnosprawni