Jeszcze na dobre nie zdążył opaść kurz po letnich igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro, gdy prezydent Dilma Rousseff została odwołana ze stanowiska przez brazylijski Senat. Jej były zastępca, późniejszy wróg numer jeden, a obecnie prezydent, Michel Temer, jest jednak równie niepopularny i tak samo jak ona może nie doczekać końca mandatu. W sąsiedniej Argentynie przed sądem może stanąć była prezydent Cristina Fernández de Kirchner, podejrzewana o udział w szeregu afer korupcyjnych. Nie jest już nietykalna, bo popierany przez nią kandydat przegrał ubiegłoroczne wybory o najwyższy urząd w państwie. Pod ścianą znalazł się również lewicowy rząd Wenezueli, osłabiony niskimi cenami ropy naftowej na światowych rynkach oraz utratą wcześniej bezwarunkowego poparcia rządów Brazylii i Argentyny. Kraj określany niekiedy mianem „karaibskiej Arabii Saudyjskiej” pogrąża…
Dr ekonomii, podróżnik. Szef programu zagranicznego w WiseEuropa. Autor bloga Noty z Bogoty (www.notyzbogoty.blogspot.com).