Subskrybuj
fot. Tomasz Stańczak/ Agencja Gazeta
dziennikarka i publicystka. W latach 1996–2008 była redaktorką „Tygodnika Powszechnego”. Laureatka nagrody dziennikarskiej Grand Press w kategorii wywiad (2007). Wydała m.in. Co zdążysz zrobić, to zostanie. Portret Jerzego Turowicza (Znak 2012) oraz Ludzie Znaku (2015)....

Sytuacja zmusza do działania

Historie moich pacjentów mam upakowane w głowie, jak w szufladkach. Nawet po latach pamiętam, co naprawialiśmy w ich sercach, kiedy byli dziećmi. Wystarczy, że się przedstawią, i już wiem: przełożenie dużych naczyń krwionośnych, serce jednokomorowe, ubytek w przegrodzie międzyprzedsionkowej, zwężenie zastawki aorty.

Prof. Jadwiga Moll nie operuje. Tym zajmuje się m.in. jej mąż Jacek Moll. Ona jest kardiologiem dziecięcym. Pamięta pacjentów, mimo że w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, gdzie oboje pracują, operuje się każdego roku nawet 500 dzieci z wadami serca (w całej Polsce niemal 2 tys.), a dużo więcej jest konsultowanych kardiologicznie. Chirurg widzi jednak pacjenta zazwyczaj tylko raz – na stole operacyjnym. Ona dużo wcześniej i wiele razy, czasami przez kilka miesięcy, dzień w dzień. Pierwszą rzeczą, którą robi po przyjściu do pracy o 8.00, jest obejście chorych. Żeby zobaczyć, jak wszystko wygląda po nocy. Patrzy w monitor wiszący przy każdym łóżku. Sprawdza tętno, saturację, czyli poziom nasycenia tlenem hemoglobiny we krwi, słucha oddechu. Tak naprawdę chodzi jednak o to, żeby „w buźkę zajrzeć”, bo czasami wyczytuje z niej więcej niż z urządzeń. * Leszczyński, inaczej niż większość jego przyjaciół, po zakończeniu wojny wrócił do kraju. Został ginekologiem. Nie czekając na odbudowę…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Duchowe  światy Olgi Tokarczuk