Prawo oświatowe właściwie nie posiada osobnych uregulowań prawnych, opierając się – zwłaszcza w zakresie odpowiedzialności prawnej nauczycieli – na ogólnych przepisach Kodeksu Cywilnego oraz Kodeksu Karnego. To rozproszenie przepisów po aktach prawnych oraz ich słaba przejrzystość, sprawiają, że ogromna część nauczycieli nie wie, jaka odpowiedzialność prawna wiąże się z ich zawodem i nie zna konsekwencji prawnych niektórych swoich zachowań.
Odpowiedzialność „zawodowa”
Nauczyciel zapytany o ważne dla niego akty prawne najczęściej wskazuje Kartę Nauczyciela oraz Kodeks Pracy. Zawierają one przepisy zazwyczaj dobrze przez nauczycieli znane. Przywołajmy je tutaj tylko dla porządku.
„Karta” to Ustawa z dnia 26 stycznia 1982 roku, oczywiście wielokrotnie od tego czasu nowelizowana. Ustawie tej podlegają wszyscy nauczyciele, wychowawcy oraz ci, którzy zatrudnieni są na stanowiskach wymagających kwalifikacji pedagogicznych. „Karta” jako pragmatyk zawodowy reguluje wszystkie najważniejsze zasady pracy nauczyciela takie jak: jego obowiązki, odpowiedzialność dyscyplinarną, wymagania kwalifikacyjne, szczegółowe zasady awansu zawodowego nauczycieli, zasady nawiązywania stosunku pracy, wynagradzania i przyznawania nagród oraz odznaczeń. Zawiera także przepisy dotyczące warunków pracy, uprawnień socjalnych oraz urlopów, a także świadczeń emerytalnych i ochrony zdrowia. Wszystkie one są niezmiernie ważne, niemniej z perspektywy możliwości pociągnięcia nauczyciela do odpowiedzialności dwa pierwsze wydają się mieć największe znaczenie.
Karta stawia przed nauczycielem wyraźnie określone zadania, z których go później rozlicza. W art. 6 zobowiązuje każdego pedagoga do rzetelnego realizowania zadań związanych z powierzonym mu stanowiskiem oraz podstawowymi funkcjami szkoły: dydaktyczną, wychowawczą i opiekuńczą; wspierania każdego ucznia w jego rozwoju oraz dążenia do pełni własnego rozwoju osobowego. Zgodnie z przepisami „Karty” nauczyciel zobowiązany jest kształcić i wychowywać młodzież w umiłowaniu Ojczyzny, w poszanowaniu Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w atmosferze wolności i szacunku dla każdego człowieka. Zobowiązany jest dbać o kształtowanie u uczniów postaw moralnych i obywatelskich zgodnie z ideą demokracji, pokoju i przyjaźni miedzy ludźmi różnych narodów, ras i światopoglądów.
Realizowanie tych wszystkich zadań jest głównym celem pracy nauczyciela, dlatego za uchybienie któremukolwiek z nich, zgodnie z przepisami Karty, nauczyciel podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej. Komisja dyscyplinarna, przed którą za te uchybienia odpowiada, po stwierdzeniu winy może ukarać nauczyciela: naganą z ostrzeżeniem, zwolnieniem z pracy, zwolnieniem z pracy z zakazem przyjmowania ukaranego do pracy w zwodzie nauczycielskim w okresie trzech lat od ukarania, a w ostateczności nawet wydaleniem z zawodu nauczycielskiego.
Oprócz odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczyciel – zgodnie z przepisami Kodeksu Pracy – podlega także, tak jak każdy inny pracownik, odpowiedzialności wobec swojego pracodawcy, czyli dyrektora placówki. Zgodnie z KP nauczyciel podlega odpowiedzialności porządkowej (art. 108) oraz odpowiedzialności materialnej (art. 124). I tak za nieprzestrzeganie ustalonego porządku oraz regulaminu pracy, nieprzestrzeganie przepisów BHP i przeciwpożarowych nauczyciel może być pociągnięty do odpowiedzialności porządkowej i zostać ukarany przez dyrektora: upomnieniem, naganą, a także karą pieniężną. Natomiast, gdy nauczyciel w skutek niewykonania lub nienależytego wykonania swoich obowiązków wyrządził pracodawcy jakąś szkodę, poniesie odpowiedzialność materialną w granicach rzeczywistej straty, jaką poniósł jego pracodawca, jednak to odszkodowanie nie może przekraczać kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia nauczyciela.
Wszystkich tych regulacji, jak wspominałam, nauczyciele są zazwyczaj świadomi. Trzeba jednak pamiętać, że poza odpowiedzialnością wynikającą z uregulowań „Karty” oraz Prawa Pracy, ponoszą oni także odpowiedzialność karną i cywilną.
Odpowiedzialność karna
Karną odpowiedzialność zgodnie z artykułem Kodeksu Karnego ponosi każdy, kto popełni czyn zabroniony (pod groźbą kary) przez ustawę. Sankcje, jakie prawo karne przewiduje za naruszenie swoich przepisów to: grzywna, ograniczenie wolności, pozbawienie wolności, 25 lat pozbawienia wolności oraz dożywocie. Dodatkowo sąd może zasądzić środki karne. Jednak aby nastąpiło pociągniecie nauczyciela i każdego innego sprawcy do odpowiedzialności przez sąd, musi nastąpić zbieg trzech niezbędnych elementów: przestępstwa, winy i bezprawności działania.
Przestępstwo, czyli czyn zabroniony nauczyciel może popełnić przez działanie lub zaniechanie. Z działaniem, czyli ukierunkowaną aktywnością, mamy do czynienia na przykład wówczas, gdy pedagog naruszy nietykalność osobistą ucznia. Przykładem zaniechania (czyli powstrzymania się od działania, do którego było się zobowiązanym) może być sytuacja, gdy nauczyciel zaprzestaje sprawowania opieki nad uczniami. Warto mieć na uwadze, że wówczas pedagog może być pociągnięty do odpowiedzialności bez względu na skutek swoich działań. Gdy opiekun klasy na wycieczce w górach pozostawia grupę bez opieki, popełnia przestępstwo, narażając dzieci na niebezpieczeństwo, bez względu na to, czy któremuś dziecku coś się stanie czy też nie.
Należy zaznaczyć, że Kodeks Karny jako przestępstwo traktuje także usiłowanie popełnienia czynu zabronionego i nie rozgranicza pomiędzy usiłowaniem a sprawstwem. Nauczyciel, który będzie chciał wymierzyć uczniowi karę cielesną, ale nie zrobi tego tylko dlatego, że ktoś go powstrzyma, poniesie taką samą odpowiedzialność i taką samą karę, jakby ucznia uderzył. Oczywiście w przypadku, gdy nauczyciel z własnej woli zrezygnuje i odstąpi od zamiaru popełnienia czynu zabronionego, nie poniesie żadnej kary.
Drugim – bardzo ważnym, o ile nie najważniejszym – czynnikiem przesądzającym o odpowiedzialności i późniejszej karalności, jest wina sprawcy czynu zabronionego. Nie każdemu, kto popełnia przestępstwo, można ją przypisać. I tak sprawca czynu zabronionego nie będzie ponosił odpowiedzialności, jeżeli jest niepoczytalny, gdyż taka osoba (art. 31 KK) z powodu choroby psychicznej czy upośledzenia umysłowego nie jest w stanie rozpoznać znaczenia swoich czynów lub pokierować swoim postępowaniem.
Gdyby nauczyciel w wyniku psychicznej choroby popełnił czyn zabroniony, to nie będzie on ponosił odpowiedzialności karnej. Co oczywiście nie wyklucza nadzoru i leczenia takiej osoby oraz odsunięcia od wykonywania zawodu nauczyciela.
Nauczyciel tak jak każdy inny sprawca czyn zabroniony może popełnić umyślnie lub nieumyślnie (art. 9 KK). Zgodnie z Prawem Karnym przestępstwo umyślne można popełnić, mając bezpośredni zamiar jego dokonania lub przewidując możliwość jego popełnienia i godząc się na nie. Natomiast przestępstwo będzie popełnione nieumyślnie, gdy sprawca nie mając bezpośredniego zamiaru, popełnia je jednak na skutek niezachowania wymaganej ostrożności, mimo że możliwość popełnienia czynu przewidywał lub przynajmniej mógł przewidzieć. Wychowawca, który pobił dotkliwie ucznia, odpowiadać będzie za umyślne przestępstwo naruszenia czynności narządu ciała (art. 165 KK – kara do dwóch lat pozbawienia wolności), a ten, kto pozostawił na chwilę dzieci bez dozoru na basenie, gdyż wyszedł do toalety, odpowie za nieumyślne narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia (art. 160 KK – kara pozbawienia wolności do roku). Ostatnim elementem niezbędnym do uznania odpowiedzialności sprawcy i możliwości ukarania go jest bezprawie. Czynem bezprawnym jest każdy czyn zabroniony pod groźbą kary, który atakuje jakieś dobro prawne. Zgodnie z tym określeniem zachowaniami bezprawnymi będą wszelkie typy działalności człowieka, które takie dobro atakują lub narażają. Prawo karne przewiduje jednak pewne wyjątkowe sytuacje, kiedy następuje naruszenie dobra albo narażenie go na niebezpieczeństwo, a jednak nie następuje bezprawność działania, więc w dalszej konsekwencji nie może być mowy o karaniu sprawcy takiego czynu. Z taką sytuacją będziemy mieć do czynienia, gdy atak na dobro prawne jednocześnie służy jego ochronie. Zdarza się to bardzo często w medycynie poprzez okaleczenie ciała osoby w celu przeprowadzenia operacji ratującej zdrowie. Naruszenie jednego dobra prawnego zostaje usprawiedliwione, ale tylko wtedy, gdy dzieje się to w obronie innego dobra. Taką sytuację prawo nazywa kontratypizacją. Doktryna prawa karnego wskazuje na kilka rodzajów kontratypów, ale najważniejsze z nich to obrona konieczna i stan wyższej konieczności. ###banner### Artykuł 25 Kodeksu Karnego mówi, iż nie popełnia przestępstwa ten, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni i bezprawny atak na jakiekolwiek dobro chronione prawem. Bardzo ważnym elementem jest bezpośredniość oraz bezprawność odpieranego ataku. Nie będzie mógł powoływać się na kontratyp obrony koniecznej sprawca pobicia, tłumacząc, iż odpierał atak napastnika, jeżeli atak ten zdarzył się parę godzin wcześniej (brak bezpośredniości). Także aresztowany podejrzany nie będzie mógł zaatakować policjanta zakładającego mu kajdanki, twierdząc, iż broni w ten sposób swojej nietykalności i wolności, gdyż działanie stróża prawa jest zgodne z prawem, a do obrony koniecznej potrzebne jest właśnie bezprawie odpieranego ataku. Wbrew pozorom szkoła jest miejscem, w którym przypadki użycia obrony koniecznej mogą mieć miejsce. Nauczyciel atakowany przez ucznia, popychany, bity czy przytrzymywany w celu założenia mu kosza na głowę, ma prawo się bronić. Jeżeli odepchnie agresora, nie będzie można przypisać mu popełnienia przestępstwa, gdyż działa właśnie w…