Subskrybuj

Szkoła przymusu czy szkoła dialogu?

Szkoła przymusu czy szkoła dialogu?

Temat miesiąca

  • Domena sumienia, czyli o odpowiedzialności Najbardziej kompetentną instancją, przed którą nauczyciel zdaje sprawę ze swoich działań i weryfikuje swą zawodową (i ludzką) odpowiedzialność, jest on sam – jego sumienie. To właśnie ono – ostatecznie – rozstrzyga o moralnej ocenie działań, a tym samym o ich podejmowaniu bądź zarzucaniu.
  • Naciągana trója, czyli o oświacie ze szczególnym uwzględnieniem problematyki prawnej Dziewczęta i chłopcy zapełniający szkolne ławki są przede wszystkim dziećmi swych rodziców, a dopiero w dalszej kolejności uczniami swych szkolnych nauczycieli. Dlatego jednym z najoczywistszych międzynarodowych standardów praw człowieka jest – wyrażony wprost w licznych traktatach i powtórzony w art. 48 Konstytucji RP - prymat rodziców w wychowaniu dzieci.
  • Pola odpowiedzialności dorosłego i dziecka. Tradycja, ponowoczesność i co dalej… Rozważając pola odpowiedzialności dorosłego i dziecka w sytuacji wychowawczej, trzeba sięgnąć do rozumienia pojęcia odpowiedzialności w znaczeniu ogólnoludzkim . Wskazuje ono na osobową relację, dla której konstytutywna jest postawa „odpowiadania”. Odpowiedzialność zawiera „odpowiedź”, sytuuje jej uczestników w jakimś polu wzajemności, obejmującym ich obu, ale zarazem sygnalizującym ich odrębność. Pytanie o odpowiedzialność w przestrzeni sytuacji wychowawczej jest więc pytaniem przychodzącym do pedagogiki z filozoficznej refleksji nad tym, kim jest w ogóle człowiek.
  • O odpowiedzialności w pracy człowieka Kiedy myślimy o problemie odpowiedzialności nauczyciela, stają nam przed oczami przede wszystkim dwa obrazy: (1) nauczyciela-wychowawcy, który przyjmuje na siebie prawną odpowiedzialność za bezpieczeństwo dzieci powierzonych czasowo jego opiece oraz (2) nauczyciela-wykładowcy, który przyjmuje na siebie odpowiedzialność przekazywania im rzetelnej wiedzy w określonym zakresie.
  • Odpowiedzialność prawna nauczyciela Obserwując żywą dyskusją, jaka toczy się dzisiaj w kwestii uregulowań prawnych dotyczących zawodu nauczyciela, można odnieść wrażenie, że polskie prawodawstwo oświatowe jest bardzo bogate, a jedynie wymaga kilku poważnych zmian, które dostosowywałyby je do potrzeb i zmieniających się warunków we współczesnej szkole. Nic bardziej mylnego.

Zdarzenia – książki – ludzie

  • Moralizowanie nostalgiczne, czyli jak zadać cnotom cios kolejny „Antologia tekstów Zbigniewa Raua dotyczących moralnej edukacji jest więcej niż Księgą cnót dla dzieci i młodzieży, jest lekturą ciekawą i pobudzającą do myślenia i działania każdego odpowiedzialnego człowieka” - tak na czwartej stronie okładki poleca sześćsetpięćdziesięciostronicowe dzieło Władysław Bartoszewski, autorytet słusznie ceniony.
  • Starożytne piekła Polskiemu czytelnikowi dostępnych jest już całkiem dużo książek traktujących o piekle. Książka Alana Bernsteina nie jest jednak kolejną szeroko zakrojoną monografią, jak pozycje autorstwa Georges’a Minois, czy Alice Turner. Wprawdzie intencją amerykańskiego mediewisty było napisanie historii piekła, a przedstawiona praca pierwotnie miała stanowić wprowadzenie do tomu poświęconemu piekłu w średniowieczu, to jednak oddawana do rąk polskiego czytelnika książka jest – jak to bardzo trafnie oddaje pełny jej tytuł – nie tylko analizą kształtowania się pojęcia piekła, ale dotyka szerszego zagadnienia kary pośmiertnej w starożytności tak pogańskiej, jak żydowskiej i chrześcijańskiej.
  • René Girard o początkach kultury Polski czytelnik otrzymał kolejne dzieło René Girarda. Książka jest zapisem wywiadu-rzeki, który z antropologiem przeprowadzili Pierpaolo Antonello i Joao Cezar de Castro Rocha. Nie pierwszy to raz, gdy Girard stylizuje swe książki na dialog lub nawet, można by rzec – trialog, gdyż tutaj, tak jak i w W rzeczach ukrytych..., rozmówców mamy trzech. Nie ulega jednak wątpliwości, że to Girard jest tym, którego pytają, a cała rozmowa jest prowadzona jedynie po to, by uwydatnić jego poglądy.
  • „Do końca życia będę reporterem” Sześć tomów Lapidariów, pisanych przez ponad dwadzieścia ostatnich lat, to bodaj najobszerniejsza i najdłużej powstająca książka Ryszarda Kapuścińskiego.

Tematy i refleksje

  • Rozum, wiara i strategia. O tarczy antyrakietowej raz jeszcze Tematem naszej rozmowy jest sprawa, która budzi wielkie kontrowersje, dzieląc opinię publiczną w Polsce i całej Europie – amerykańska propozycja zlokalizowania w Polsce elementów tzw. tarczy antyrakietowej. Jest to kwestia, która może zdecydować o umiejscowieniu naszego kraju na strategicznej mapie świata na najbliższe kilkadziesiąt lat.
  • Mój przyjaciel Goślicki Był dzieckiem Gombrowicza. I bliskim krewnym Franza Fischera. „Zdejm twarz, pokaż maskę” – mówił. „Nie ja to wymyśliłem, ale mógłbym”.
  • Głos słychać, ale nikt nie juz nie mówi Autor-profesjonalista, który powinien pisać regularnie i bez większego znużenia, często szybciej rezygnuje niż pisarz z poczuciem posłannictwa. Pisarz spełniający misję chce do ostatniego tchu jeszcze coś mówić, podczas gdy zawodowiec w pewnym momencie może stwierdzić: „To mnie przestało obchodzić”.
  • Wróblewski wielowymiarowy Sztuka Wróblewskiego odtwarza mit kosmicznej regeneracji świata i człowieka. Przez jego wizję poetycką przebiega wielka oś łącząca podziemny świat umarłych ze światem żywych i z niebiosami.
  • Noc z Wielkiego Piątku na Wielką Sobotę W tym roku szczególna, ale najpierw o tym, co powraca nieomylnie rok po roku dzięki oddechowi Kościoła, dzięki jego rytmowi przywołań. Jaka szkoda, że te wielkie przywołania jednak jakby giną w natłoku zachęt do tego, owego i tamtego jeszcze. Wszystko to – koszyczki, zajączki, kurczaczki i jajka z niejajecznych substancji – zawdzięcza swoją kruchą aktualność świąteczności bardziej istotnej. Tej zakorzenionej w zapomnianej, a raczej zapominanej wyjątkowości dni po wiosennej pełni księżyca. Mało kto tę pełnię ogląda. Tylko w Milenkowcach albo podobnym miejscu można sobie przypomnieć, czym ona jest.
  • Utyskiwania wielkiego Witruwiusza, czyli o tym, jak i gdzie Rzymianie mieszkali Gdybyśmy chcieli poczuć atmosferę Rzymu cesarskiego, nie Pompeje, nie Herkulanum czy starożytna Ostia, ale raczej wąskie i ciemne uliczki dzisiejszego Zatybrza byłyby lepszą pożywką dla naszej wyobraźni.

Diagnozy

  • Rowerem z Krakowa do Monachium… Papieskim szlakiem? W dniu wejścia Polski do UE - przy leniwie wiejącej unijnej fladze i słabo słyszalnych dźwiękach Beethovena - tylko ówczesnemu szefowi niemieckiego MSZ Joschce Fischerowi przełomowa noc 1 maja 2004 wycisnęła na słubickim moście łzy.

Inne

nr625

Ilustracja okładkowa: