Subskrybuj
Z wykształcenia filozof i teolog. W latach 1961–1983 była redaktorem i sekretarzem redakcji miesięcznika „Znak”. W latach 70. współtworzyła ruch hospicyjny w Polsce i pierwsze polskie hospicjum w Nowej Hucie. Przez pięć lat pomagała terminalnie chorym jako wolontariuszka. W latach...

Jak trudno wspinać się na opokę?

Kościół. To słowo najpierw przywołuje wizję budynku, domu, gdzie razem przebywamy w obliczu Tajemnic. Dom wiary, w którym przechowujemy, ożywiamy, przeglądamy jej tajemnice: nowe i dawne, stare, ale nie starzejące się. Tajemnice, które nie gasną, jeśli wplatane są w życie teraz-nie-kiedyś. Kościół – żywa opoka, cała z oddechów, których trzeba nasłuchiwać, aby rozumieć jego życie i zwłaszcza by działać w nim i przeżywać spotkanie.

Ludzie często niepokoją się, bo wydają oddech tak niepewnie, jakby już odchodziło z nich życie. Trzeba tkać teksty, by podtrzymywać życie, wlany w nas oddech. Tak czując, czym jest Kościół, cierpię z tego powodu, że to, co żywe, źródło natchnione, traktowane jest tak, jakby utożsamiano je z jego szczątkami. Tajemnice głoszą, że mamy w nim odnajdywać bliskość Ciała Zbawiciela, Jego człowieczeństwa dzielonego z nami. * Wyjść z Kościoła, znaleźć się poza Ciałem? Tym Ciałem? Ma już nie być dialogu, rozmowy, będącej trwaniem przy Tym, który chce nas mieć, chce mieć mnie i ciebie? Stwarza nas, bo nie pochodzimy z samych siebie? Życie w wierze w Stworzyciela: my z Niego, On w nas. Intimior intimo meo. Modlitwa wewnętrzna tam się odbywa. Może to być przy wtórze szeptu i oddechu. Albo zamilknięcia. Tylko nie zaniedbuj oddychania tym, czym Tajemnica chce cię karmić. Nie zamieniaj Tajemnic – jedna po drugiej – w formułki do zapamiętania, by się nimi posługiwać w razie egzaminu. Warto czuć, że w Kościele dotyka się Tajemnic. Dziękuję, że są. I że uczestniczyły w naszym, twoim i moim chrzcie. Chrzest nie jest czymś podobnym do podpisania listy przynależności. Nie da się go tak po prostu wykreślić, wyłuskać z tkanki duszy. Nie da się po prostu wykluczyć tkanki zaszczepionej w akcie wiary chrzcielnej. Można udzielonego chrztu świadomie nie przyjąć. Dobrze, jeśli w porę swój chrzest zaakceptujesz. Powtórzysz prośbę o chrzest i taka szczera prośba włączy cię teraz (i dawne włączenie ożywi). Uczyń to, czytając Ewangelię. * „Kościół”. Jak trudno wspinać się na opokę. „Kościół”… Co ci się z tym słowem kojarzy?…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jedzenie przyszłości