Latem ubiegłego roku znów usłyszeliśmy o klęsce głodu na Półwyspie Somalijskim. Wiele z doniesień określało tragedię jako największą w ostatnich dekadach. Miała się do niej przyczynić susza niespotykana od pół wieku. Trudno było ocenić, ile ofiar pochłonie katastrofa, która według wielu ekspertów dopiero się rozpoczynała, i jak ogromny będzie jej zasięg. Z opisów wynikało, że dzieje się coś bezprecedensowego. A jednak sytuacja wydawała się dobrze znana, cykliczna, niemal zwyczajna. Zobojętnienie Zachodu na głód w Afryce przybiera różne formy. Jedne z najbardziej cynicznych opinii można znaleźć na internetowych blogach i forach dyskusyjnych, gdzie użytkownicy przekonują, że mieszkańcy Somalii są sami sobie winni, brak żywności wynika z ich…
b. redaktor miesięcznika „Znak”, współautorka książki Świat według Janki.