Benny Wenda urodził się w 1975 r. w wiosce Pyramid, w górskiej części Papui Zachodniej. Dzieciństwo spędzał jak wszyscy jego rówieśnicy z plemienia Lani, większość czasu poświęcając na prace w położonym nieopodal domu ogrodzie. Pamiętny rok 1977 zmienił ten świat na zawsze. W dolinie Baliem pojawili się indonezyjscy żołnierze. Codziennie dochodziło do pobić Papuasów, grabieży ich mienia, brutalnych gwałtów. Benny był świadkiem wielu bestialstw dokonywanych przez armię. Widział śmierć swojego kuzyna – dwuletniego chłopca, któremu żołnierze połamali kręgosłup na oczach matki. Widział gwałty, tortury, okaleczenia zadawane jego bliskim. Aktów tych dokonywano najczęściej publicznie – by pohańbić ofiarę i zastraszyć wspólnotę.
Doświadczywszy przemocy, rasizmu i ekonomicznego wyzysku, współplemieńcy Benny’ego wszczęli bunt. W rewanżu indonezyjskie siły powietrzne zbombardowały wioski Lani, paląc domy, niszcząc zbiory żywności i miejsca praktyk religijnych.
Wielu członków rodziny Wendów zginęło. Benny również ucierpiał w tych atakach: został ranny w nogę, do dziś lekko utyka. Jego rodzina przez kolejne lata wraz z tysiącami innych papuaskich górali ukrywała się w lesie. Życie nie było łatwe, brakowało żywności, a ataki Indonezyjczyków nie ustawały. Po wielu latach rodzina Benny’ego opuściła dżunglę. Benny rozpoczął naukę w szkole. Edukacja była całkowicie zindoktrynowana i podporządkowana indonezyjskiej ideologii narodowej. Benny okazał się jednym z nielicznych Papuasów w szkole. Jako jeden z niewielu uczniów nie wyznawał islamu. Młodzi Indonezyjczycy nazywali go prymitywem i brudasem. W trakcie studiów Wenda długie godziny spędzał w bibliotece. Poszukiwał wiadomości na temat historii i kultury Papui Zachodniej, lecz dostępne podręczniki pomijały te wątki. Wkrótce zaangażował się w ruch studencki jednoczący Papuasów. W przeciwieństwie do wielu swoich rówieśników odrzucił ideę walki zbrojnej z indonezyjską kolonizacją, wierząc w pokojowy ruch niepodległościowy, który rozkwitł po upadku reżimu Suharto. Wenda stał się liderem DEMMAK, stowarzyszenia panplemiennego, które, będąc zwolennikiem suwerenności Papui Zachodniej, odrzucało nadaną przez Dżakartę tzw. specjalną autonomię. Celem DEMMAK była pełna niepodległość Papui.
DEMMAK znalazło się na celowniku indonezyjskich służb. Pokojowe demonstracje brutalnie pacyfikowano. Wenda został zatrzymany 6 czerwca 2002 r. Przetrzymywano go w odosobnieniu bez wyroku sądu, bito, torturowano i zastraszano. Groziło mu 25 lat pozbawienia wolności. Zdołał uciec z więzienia. Przekroczył granicę z Papuą-Nową Gwineą, a następnie, przy wsparciu europejskich organizacji pozarządowych, udał się do Wielkiej Brytanii, gdzie przyznano mu azyl polityczny.
Benny Wenda zaangażował się w kampanię mającą na celu uświadomienie społeczności międzynarodowej dramatu, którego od dekad doświadczają papuascy mieszkańcy Indonezji. W 2004 r. założył organizację Free West Papua Campaign. W ramach swojej działalności odwiedzał nie tylko państwa europejskie, ale również Gujanę, Karaiby, Senegal, RPA, Ghanę, Stany Zjednoczone, Australię i kraje Pacyfiku.
Aktywność Wendy stała się niewygodna dla władz indonezyjskich. Bezskutecznie próbowały nałożyć na niego międzynarodowy nakaz aresztowania. Wenda nadal prowadzi swoją informacyjną krucjatę. W wystąpieniach podkreśla, że Papua Zachodnia wciąż znajduje się pod rządami kolonialnymi, i odnosząc się do systemu apartheidu, określa ją mianem „małej RPA”. Domaga się rozpisania referendum niepodległościowego, które zostałoby przeprowadzone pod międzynarodowym nadzorem, na wzór głosowania w Timorze Wschodnim z 1999 r. Wenda odrzuca wszelkie formy kompromisu z indonezyjskim państwem. Jego celem jest pełna suwerenność Papui Zachodniej, idea pogrzebana przez ONZ przeszło pół wieku temu.
Brzemię postkolonialne
W okresie europejskiej ekspansji kolonialnej zachodnia część Nowej Gwinei stała się zależna od Niderlandów. Po zakończeniu II wojny światowej władze nowo powstałej Republiki Indonezji dążyły do aneksji tych ziem. Pod naciskiem administracji amerykańskiej Holendrzy ustąpili przed Sukarno. Papua Zachodnia najpierw znalazła się pod zarządem komisarycznym ONZ, a 1 maja 1963 r. kontrolę nad jej terytorium przejęła administracja indonezyjska. Papuasi czekali na obiecane im referendum niepodległościowe. Tzw. Akt Wolnego Wyboru z 1969 r. nie miał wiele wspólnego z ideą głosowania ludowego. Władze indonezyjskie dopuściły się malwersacji i nadużyć wyborczych. Mimo to Zgromadzenie Ogólne ONZ uznało wyniki plebiscytu. Papua stała się częścią Indonezji.
Rozpoczęła się gehenna lokalnej ludności. Represje skupiały się na wszystkich, którzy wyrażali niezadowolenie z powodu obecności Indonezyjczyków. Liczba ofiar trwającego pół wieku konfliktu jest trudna do estymacji. W zależności od źródła bilans ofiar śmiertelnych szacowany jest na 100–700 tys. Katalog nadużyć, jakich dopuściły się indonezyjskie wojsko i służby bezpieczeństwa, rośnie z roku na rok. O niektórych z nich przeczytać można w relacjach Benny’ego Wendy. Działania te uznać należy za praktyki ludobójcze. Konflikt w Zachodniej Papui bywa przedstawiany przez komentatorów jako zderzenie cywilizacji, kolejny front dżihadu, którego ofiarą padają chrześcijanie. Jak jest naprawdę? Jaką rolę w inicjowaniu przemocy odgrywa czynnik religijny?
Religia a modernizacja
Przez dziesiątki tysięcy lat mieszkańcy Nowej Gwinei byli wyznawcami tradycyjnych wierzeń animistycznych. Ogromną rolę odgrywał kult przodków. Za symboliczną datę pojawienia się chrześcijaństwa w regionie przyjąć należy rok 1855, kiedy to na wyspę Mansinam u wybrzeży Manokwari przybyło dwóch niemieckich misjonarzy – Carl Wilhelm Ottow i Johann Gottleib Geissler. Chrystianizacja wyspy rozwijała się dynamicznie na przełomie XIX i XX w. Obecnie ok. 70% papuaskiej populacji to protestanci, rzymscy katolicy są w mniejszości. W obrządku religijnym nadal odczuwalne są wpływy wierzeń rodzimych.
Historycznie rzecz biorąc, pierwszą z religii monoteistycznych, której wyznawcy dotarli na Papuę, był islam. Pojawił się on w regionie wraz z przybyciem tam kupców muzułmańskich i wpływami sąsiedniego sułtanatu Tidore datowanymi na XIII–XVI w.
Obecność muzułmanów ograniczała się wówczas do pasa wybrzeża północno-zachodniej części wyspy – trudno zatem wpływ ten określić jako islamizację, co nagminnie czynią historycy indonezyjscy nastawieni poddańczo względem władz w Dżakarcie.
Inżynieria propagandowa dała o sobie znać z całą siłą po zajęciu wyspy przez Indonezyjczyków. Przedstawiciele administracji, zwłaszcza wojskowi, byli najczęściej muzułmanami. Obserwując na Papui praktyki niezgodne z własnymi przepisami religijnymi – spożywanie wieprzowiny, stroje odsłaniające znaczną część ciała, posługiwanie się symboliką animistyczną i chrześcijańską – utwierdzali się w przekonaniu o niższości cywilizacyjnej autochtonów.
Dla przeciętnego Indonezyjczyka Papuas stał się ucieleśnieniem obcości. Stereotyp ten łączył dwa pozornie sprzeczne komponenty. Z jednej strony, rdzenni mieszkańcy Nowej Gwinei w prasie indonezyjskiej przedstawiani byli jako egzotyczni ludzie wyjęci żywcem z epoki kamienia, barbarzyńcy toczący między sobą krwawe wojny przy użyciu dzid i kamiennych toporków. Z drugiej strony, Papuasów – zwłaszcza elitę wykształconą w holenderskich szkołach misyjnych – oskarżano o kolaborację z byłymi kolonialistami i działanie na szkodę Dżakarty. Usuwano ich z urzędów, prześladowano rodziny, palono europejskie książki.
Stereotypizacja, która opierała się na jednoczesnym piętnowaniu prymitywizmu i okcydentalizmu, służyła za uzasadnienie do prowadzenia polityki wynaradawiania i islamizacji wyspy. Indonezyjczycy narzucili papuaskim społecznościom własny model „rozwoju”. W warstwie teoretycznej opierać się on miał na tolerancji – pierwsza zasada Pancasili, oficjalnej ideologii założycielskiej niepodległej Republiki Indonezji, głosiła wspólnotę wyznawców monoteistycznych religii. Hasło to, powiewające na sztandarach modernizacji, okazało się jednak sloganem bez pokrycia.
Walka o rząd duszWładze w Dżakarcie wykorzystały Pancasilę do wypromowania tzw. teologii rewolucji. W przeciwieństwie do teologii wyzwolenia spopularyzowanej w Ameryce Łacińskiej, indonezyjska teologia rewolucji opierała się na konserwatywnym światopoglądzie, akcentującym znaczenie indonezyjskiego rządu jako „przedstawiciela Boga” w Papui. Kościołom – zarówno rzymskokatolickiemu, jak i protestanckim – umożliwiano realizację misji, ale tylko w duchu współpracy z…