Powietrze w mieście Dżuba przepełniała elektryzująca energia. Tysiące ludzi krzyczało z radości, machało flagami, tańczyło przy dźwiękach bębnów. Dziesięć lat temu, 9 lipca 2011 r., mieszkańcy Sudanu Południowego świętowali utworzenie własnego państwa – udało im się oddzielić od Republiki Sudanu po najdłuższej wojnie domowej w Afryce, która trwała z przerwami od 1955 r. Dziennikarz Abraham Garang był również pełen nadziei. Podobnie jak inni wierzył, że niepodległość w końcu przyniesie pokój. Walki między północą – obszarem obecnego Sudanu – a południem, gdzie teraz leży Sudan Południowy, toczyły się od XVII w. Już wtedy powstałe wokół Nilu islamskie królestwa usiłowały przejąć żyzne tereny – jedne z najpłodniejszych w Afryce – zamieszkane przez pasterskie plemiona. Podziały wśród ludności pogłębiły się po utworzeniu brytyjsko-egipskiego kondominium pod koniec XIX w. Początkowo północne i południowe regiony były…
Dziennikarka, reporterka. Pisze o migracji i tematyce społecznej; publikowała m.in. w „Tygodniku Powszechnym”, Oko.press i „non/fiction”. Przez wiele lat mieszkała w Holandii i Belgii, obecnie mieszka w czeskiej Pradze.