Literaturoznawca, profesor Uniwersytetu Śląskiego, zajmujący się m.in. zagadnieniami tekstowej ekspresji płci kulturowych, a także reporter piszący głównie o państwach postkomunistycznych. Publikował m.in. w „Polityce” i „Nowej Europie Wschodniej”. Zapalony hałdonauta, śląski powsinoga
Wytrawny hałdonauta wie, że pejzaż hałdy zawsze go zaskoczy. Trzeba zachowywać uwagę, żeby się nie zgubić, ale też po to, by odkrywać to dziwne piękno quasi-naturalnych form krajobrazu.
„Hałda” jest słowem, które jednoznacznie kojarzy się użytkownikowi polszczyzny ze Śląskiem. Podobnie mocne ciągi skojarzeniowe budzi chyba tylko niepodrabialna śląska godka – ta, rzekomo, „zła polszczyzna”. Gwarę i hałdę łączy przypisana im resztkowość, nieczystość. Jedną i drugą chce się zakryć i zamazać. Lecz tak, jak śląska gwara ukazuje głębokie korzenie polszczyzny, tak i hałda wydobywa na wierzch geologię i historię naszego regionu, wielkie eony powolnego kamienienia wilgotnych karbońskich puszcz, które rewolucją przemysłową lekkomyślnie rozmieniliśmy na emisje pyłów i dwutlenku węgla.
(fot. Wojciech Śmieja)
Śląskie zwały resztek pokopalnianych i pohutniczych podobne są do wulkanów nie tylko kształtem. Żarzą się, czego zewnętrzną oznaką jest wydobywający się z nich dym. Na hałdzie spotykają się ze sobą żywioły ziemi, powietrza i ognia.
(fot. Wojciech Śmieja) Hałda pojawiła się w śląskim krajobrazie w określonym momencie i, przede wszystkim w minionym stuleciu, zdominowała go. Obecnie, zanikając z przestrzeni rzeczywistej, osadza się w wyobraźni Ślązaków. Staje się mitem, symbolem szczęśliwego dzieciństwa, beztroski, różnych młodzieńczych inicjacji. Pięknie pisze o niej Aleksander Nawarecki w Lajermanie: „Jeżeli góry i pagórki, jak chce wyobraźnia religijna, są tęsknotą i zrywem ziemi ku niebu, to jak rozumieć hałdę, która bierze się z pragnienia skierowanego w przeciwną stronę, w głąb ziemi? Im większe zapamiętanie kopaczy wyrywających skarby z dna wyrobiska, tym bardziej strzeliste kopce rosną wokół kopalni. (…) Jak rozrachować ekonomię tych wzrastających, ale też znikających resztek? Komu…
Zostaw swój e-mail, a nasi redaktorzy będą Ci wysyłać newsletter z najlepszymi artykułami.
Twoja prywatność
Używamy plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia. Możesz zaakceptować wszystkie lub dostosować ustawienia. Więcej w naszej polityce prywatności.
Centrum prywatności
Szanujemy Twoją prywatność. Poniżej możesz zdecydować, które kategorie plików cookie chcesz zaakceptować. Niezbędne cookie są zawsze aktywne — bez nich strona nie działa prawidłowo.
Niezbędne Zawsze aktywneWymagane do działania strony. Sesja, koszyk, logowanie.
Analityczne Google Analytics. Pomagają nam rozumieć ruch na stronie i ulepszać nasze usługi.
Marketingowe Google Ads, Salesmanago. Używane do automatyzacji marketingu, personalizacji ofert oraz mierzenia skuteczności kampanii reklamowych.