Odrzuciłem chrześcijaństwo w wieku 14 lat: wywołałem oburzenie mojej babci, gdy odmówiłem przystąpienia do bierzmowania w wierze katolickiej, w której wzrastałem. Po części stały za tym kwestie intelektualne: dlaczego kochający i wszechmogący Bóg miałby stworzyć świat, w którym jest tak wiele cierpienia? Po części powodem były kwestie natury etycznej: był to czas, gdy zastanawiałem się nad swoją seksualnością i niewłaściwe wydawało mi się zabranianie osobom homoseksualnym wchodzenia w miłosną relację z tymi, którzy ich pociągają. Przede wszystkim jednak chrześcijaństwo jawiło mi się jako religia w bardzo małym stopniu uduchowiona. Niewiele wynosiłem z nudnych kościelnych nabożeństw i wszystko to wydawało mi się nakierowane jedynie na usatysfakcjonowanie starego faceta w obłokach, co z kolei miało umożliwić dostanie się do nieba. Naukę i filozofię uznałem za bardziej racjonalny sposób nadania sensu życiu, co ostatecznie doprowadziło mnie do zostania profesorem filozofii. Pomimo odrzucenia religii zawsze miałem zmysł religijny, przeczucie,…
Filozof, wykładowca Uniwersytetu w Durham w Wielkiej Brytanii, ostatnio wydał książkę Why? The Purpose of the Universe (Oxford University Press, 2023). Współprowadzi podcast filozoficzny Mind Chat