Subskrybuj
Ilustracja: Kinga Offert
Dziennikarka, reporterka i ekspertka ds. komunikacji. Publikuje m.in. w „Krytyce Politycznej”, „Tygodniku Powszechnym” oraz Miesięczniku ZNAK
Socjolog, profesor na Wydziale Filozofii i Nauk Społecznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, autor książki Miłość nie istnieje

Pokolenie singli

Mamy do czynienia z sytuacją bez precedensu w historii kultury euro-amerykańskiej – bardzo duży odsetek kobiet i mężczyzn nie tworzy obecnie związków

Dane CBOS-u pokazują, że wśród Polaków przed 30. rokiem życia 44% jest singlami, a kolejne 21% jest w parze z osobą, z którą nie mieszka. Zapytam przewrotnie: dlaczego już nie chcemy być w związkach?

Coraz większa liczba singli i singielek w Polsce wcale nie świadczy o tym, że nie chcemy już tworzyć związków. Ten podstawowy błąd atrybucji – przekonanie, że skoro osób żyjących w pojedynkę jest coraz więcej, to znaczy, że nie chcą już żyć w parze – popełniają prawie wszyscy, którzy przyglądają się zjawisku singlowania. Przyczyn upatrują w samych singlach i singielkach, ich określonych negatywnych cechach lub nastawieniu na wygodne życie samemu.

Patrzy Pan na to inaczej?Owszem, istnieją pewne okoliczności społeczne, ekonomiczne czy kulturowe, które decydują o tym, że duża część osób nie jest w związkach. I mówiąc wprost – nie jest to ich wina. Zacznijmy od ludzi, którzy są w związkach, a nie mieszkają ze sobą. To najczęściej osoby młode, np. będące obecnie na studiach, pozostające z kimś w związku, ale mieszkające albo ze swoimi rodzicami,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Chcę mieć serce spokojne