Sierpień 2013 r. Na ulice Manili i innych filipińskich miast wychodzi w sumie ponad milion mieszkańców (co dziesiąty Filipińczyk). Zakrywając świńskimi maskami twarze, domagają się ukrócenia w państwie korupcji, która przeżera zarówno władze lokalne, jak i centralne. Ich oburzenie jest zresztą zupełnie zrozumiałe, biorąc pod uwagę kwotę, jaką zdefraudowała pewna pani senator w kraju, w którym – pomimo największego w ostatnim czasie Azji Południowo-Wschodniej wzrostu gospodarczego – ponad jedna czwarta ludzi żyje w biedzie. Na początku stycznia wielka fala protestów przetoczyła się przez Kambodżę, na czele której stoi niezniszczalny Hun Sen, premier, który 14 stycznia 2014 r. świętował rozpoczęcie 29. roku swoich rządów. Kolejne zamieszanie w Tajlandii, gdzie zamach stanu jest swoistą tradycją polityczną, nikogo nie zdziwił, w przeciwieństwie do tego, co wydarzyło się w Singapurze. W Mieście Lwa po…
Absolwent politologii na UJ, b. pracownik Ambasady RP w Kuala Lumpur. W „Znaku” publikował m.in. reportaże z Azji Południowo-Wschodniej. Kazachstan odwiedził we wrześniu 2017 r.