Dzieci zadają lepsze pytania niż dorośli. „Czy mogę ciasteczko?”, „Dlaczego niebo jest błękitne?”, „Co mówi krowa?” – na każde z tych pytań można odpowiedzieć z pogodnym uśmiechem. Nie da się tego, niestety, powiedzieć o zagajeniach typu: „Gdzie twój maszynopis?”, „Dlaczego nie dzwonisz?” albo „Kto jest twoim prawnikiem?”.
Fragmenty pochodzą ze zbioru felietonów Nie w humorze
Dzieci: za czy przeciw?
W kręgach, w których się obracam, a które można z pewną dozą życzliwości nazwać artystycznymi, dzieci są zjawiskiem rzadkim. Nawet jednak w najbardziej artystowskich kręgach zdarzają się na obrzeżach pojedyncze egzemplarze zawziętych domatorów. Jako osoba, która co…
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum
- Pełny dostęp do wszystkich artykułów
- Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
- Archiwum numerów zawsze pod ręką
Artykuł pojawił się w numerze:
Sztuka zachwytu