Subskrybuj
Photo by Joe Raedle/Getty Images
Amerykański politolog, prof. w Tufts University, autor książki Unrivaled. Why America Will Remain the World’s Sole Superpower (Bezkonkurencyjna. Dlaczego Ameryka pozostanie jedynym światowym supermocarstwem, 2018).

Cyniczne supermocarstwo

Hasło „Po pierwsze, Ameryka” i transakcyjne podejście do polityki zagranicznej to nie wynalazki Donalda Trumpa, ale zasady obowiązujące przez większą część historii USA. W kolejnych dekadach nabiorą one jeszcze większej mocy.

Prezydent Donald Trump przejął władzę, obiecując gruntowną rewizję amerykańskiej polityki zagranicznej. Od tego czasu lekceważył sojuszników, wycofał Stany Zjednoczone z międzynarodowych porozumień i nałożył cła zarówno na przyjaciół, jak i nieprzyjaciół. Wielu ekspertów lamentuje, że polityka Trumpa „Po pierwsze, Ameryka” zniszczyła tzw. międzynarodowy porządek liberalny – szereg instytucji i norm, które kształtowały światową politykę od zakończenia II wojny światowej. Mają nadzieję, że gdy Trump opuści Gabinet Owalny, Stany Zjednoczone odzyskają pozycję lidera liberalnego świata. Nie liczcie na to. Era liberalnej hegemonii USA jest pozostałością z okresu bezpośrednio po zimnej wojnie. Transakcyjne podejście Trumpa do polityki zagranicznej było zaś normą przez większą część historii Stanów Zjednoczonych. W efekcie skutki polityki Trumpa mogą utrzymywać się długo po jego odejściu. Podejście Trumpa już podoba się wielu Amerykanom. Ten powab będzie się nawet wzmacniał w nadchodzących latach, bowiem dwa światowe trendy – gwałtowne starzenie się populacji oraz rozwój automatyzacji – przyspieszają, przekształcając dynamikę władzy na świecie w sposób, który faworyzuje Stany Zjednoczone. Do 2040 r. USA będą jedynym krajem z dużym, rozwijającym się rynkiem i finansowymi możliwościami utrzymywania obecności wojskowej na całym świecie. Równocześnie nowe technologie zredukują zależność Ameryki od zagranicznych pracowników i zasobów oraz wyposażą amerykańską armię w nowe narzędzia, które umożliwią powstrzymanie terytorialnej ekspansji najpotężniejszych przeciwników. Dopóki Stany Zjednoczone…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Którędy do snu?