W maju 2014 r. Greg Lukianoff, prawnik, specjalista od pierwszej poprawki do konstytucji (gwarantującej wolność osobistą i wolność słowa), i Jonathan Haidt, psycholog badający różnice w zachowaniach grup społecznych, spotkali się na lunchu, by przedyskutować dręczącą ich obu kwestię. Dlaczego, pytali, coraz częściej na amerykańskich uniwersytetach, zasada, która tkwiła u ich źródeł – wolność słowa – obraca się w swoje przeciwieństwo? Dlaczego studenci nie chcą konfrontować się z odmiennymi poglądami i nie tylko cenzurują wystąpienia osób, których wypowiedzi mogłyby im się nie spodobać, ale uważają wprost, że poglądy innych nie pozwalają im normalnie funkcjonować w życiu? Lukianoff i Haidt doszli do wniosku, że winą należy obarczyć „moralną matrycę”, która zaczęła dominować na wyższych uczelniach, a której istota polega na tym, co psychologia behawioralna nazywa „zniekształceniem poznawczym” (cognitive distortion). Chodzi o to – mówiąc najprościej – by utrzymywać studentów w przekonaniu o ich własnej nieprzystawalności do rzeczywistości i redukowaniu zawczasu wszystkich bodźców, które mogłyby w jakikolwiek sposób „utrudnić” im życie. Według naszych badaczy wiele uniwersytetów amerykańskich uczy skrzywionego myślenia, przyczyniając się do…
Prof. dr hab., szef Katedry Języka Polskiego i Literatury na University of Illinois w Chicago oraz visiting professor na Uniwersytecie Jagiellońskim. Autor ponad 20 książek z zakresu literaturoznawstwa i filozofii, eseista, wydawca i tłumacz wybitnych dzieł światowej humanistyki. Ostatnio opublikował...