Efekt domina, zapoczątkowany załamaniem się w ostatnich latach sektorów finansowych i bankowych na całym świecie, unaocznił zjawisko, które od dłuższego czasu wpływa na życie większej liczby ludzi niż jakiekolwiek inne zdarzenie od czasu zawieruchy lat czterdziestych. Rządy wielu krajów wprowadzają drastyczne środki oszczędnościowe i cięcia wydatków na usługi publiczne, pogłębia się ubóstwo, szerzy się klęska głodu i pogłębiają niedobory żywności w Afryce subsaharyjskiej, z powodu biedy w całej Europie wybuchają zamieszki i strajki. Wszystko to pozwala sądzić, że globalne stosunki społeczno-gospodarcze trapią wady systemowe, a w samo ich centrum wkradła się etyczna pustka. Społeczności i wspólnoty lokalne również okazały się nieodporne na wpływ globalnych przemian. Zachodnie społeczeństwo zmienia się w takim tempie, że ujawnia się bezprecedensowa dezorganizacja społeczeństwa obywatelskiego i samorządności. Towarzyszy temu pewna forma kompulsywnego konsumeryzmu, która dodatkowo podkreśla problematyczną zmianę kursu w zasadach i strukturach społecznych. Skutkiem światowego kryzysu gospodarczego jest jednak przede wszystkim obnażenie braku kontroli rządów nad przedsiębiorstwami handlowymi i ukazanie wpływu, jaki bezsilność sprawujących władzę wywiera na społeczeństwa całego świata. Kultura powstała w wyniku gospodarczej liberalizacji, oparta w dużej mierze na ideale indywidualizmu, rodzi napięcia w obrębie społeczności lokalnych, w życiu jednostek i w całym społeczeństwie. Nastąpiła radykalna reorientacja…