Subskrybuj
(fot. Srikanth4sravya, CC BY-SA 4.0 via Wikimedia Commons)
b. redaktor miesięcznika „Znak”, współautorka książki Świat według Janki.

Przemoc karmi się głodem

Gdyby głębiej przeanalizować konflikty, z jakimi mamy dziś do czynienia na świecie, okazałoby się, że ich podłożem często jest ogromne ubóstwo. Dla ludzi mających wodę i jedzenie życie zaczyna się odradzać. Rozpoczynać walkę na nowo? Po co?

Kiedy słyszy się o bezpieczeństwie żywnościowym na świecie i o wyzwaniach, jakie się z nim wiążą, można pomyśleć, że głównym problemem jest zbyt mała produkcja żywności. Czy to dobra intuicja?To nie jest prawda. Na świecie jest o wiele więcej żywności, niż potrzebujemy. Tylko że ona nie zawsze trafia do wszystkich. Znaczne jej ilości są marnowane. Sami Polacy wyrzucają rocznie około 9 mln ton jedzenia. Zdarza się też, że surowce rolne czy nawet produkty spożywcze niszczy się świadomie po to, żeby np. utrzymać ich wyższe ceny. Natomiast prognozy rzeczywiście mówią o tym, że w 2030 r., kiedy będzie nas o 2 mld więcej, możemy mieć problem z wyżywieniem ludzi, dlatego już teraz trzeba myśleć o takich sposobach produkcji żywności, które pozwolą na w miarę równy i wystarczający do niej dostęp. Padają różne propozycje rozwiązania tego problemu. Do mnie przemawiają analizy Oxfamu. Jest to międzynarodowa organizacja humanitarna, która niedawno wydała raport pt. GROW (wydany po polsku pt. PLON, dostępny na…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Polska przeprasza za powieść