Subskrybuj

Optymizm wypróbowanej nadziei

Optymizm Jana XXII nie wynika z naiwności. Nie ukrywa spraw trudnych, ale pomimo ich istnienia budzi unieruchomioną dawno nadzieję, gdyż chrześcijanin nie może być „prorokiem niedoli”.

Jan XXIII to jedna z tych nielicznych osób, które przekraczają swoją epokę. Zawdzięczamy mu wydarzenie oczekiwane, a jednak niespodziewane: II Sobór Watykański. Prezentowany w numerze tekst to papieskie przemówienie na rozpoczęcie Soboru. Przytaczamy go jako pierwszy w serii artykułów prezentujących ideowe źródła Soboru, ponieważ jego waga – tak jak sama osoba mówcy – wykracza daleko poza historyczny kontekst. W przemówieniu wprost zachwyca wielki entuzjazm „papieża uśmiechu”. Wypływa on z jego osobistego doświadczenia historii i wielokulturowości, również w perspektywie ekumenicznej. Anioł Józef Roncalli (1881-1963) to były wysłannik papieża w Turcji i Grecji, nuncjusz apostolski w Paryżu, a następnie patriarcha Wenecji. Optymizm, który stanowi wyróżniającą cechę jego wielkiego pontyfikatu, miał w sobie zawsze. W publikowanym tu wystąpieniu – po raz pierwszy ukazującym się w języku polskim w całości! –papież Jan zarysowuje sposób myślenia chrześcijańskiego, w którym fundamentalne są trzy elementy prorocze. Jan XXIII – po pierwsze – wskazuje na zasadę równowagi perspektyw historycznych. Chrześcijaństwo i Kościół, jeśli chcą być wierne Ewangelii, potrzebują usytuować się nie tylko poza tradycjonalizmem, ale także poza prezentyzmem i futuryzmem. Wydaje się, że to ten element przemówienia powinien stanąć w centrum dzisiejszych debat na temat Soboru i jego dziedzictwa. Kościół rozumie siebie jako pamięć. Do istoty pamięci należy zarówno zachowywanie tego, co było, jak też wierny i twórczy namysł nad otrzymanym dziedzictwem. Modelem Kościoła jest ewangeliczny uczony w Piśmie, który „wydobywa rzeczy nowe i stare” (por. Mt 13,52). Idea soborowa nie oznacza dla papieża Jana wezwania do rewolucji, do radykalnej przemiany, ale do spokojnego przemyślenia – z perspektywy Pisma i Tradycji – dziedzictwa wiary. Przemiany muszą się dokonać. Nie mogą być jednak determinowane ani zapatrzeniem w przeszłość (próbą ocalenia istniejącej postaci Kościoła za wszelką cenę), ani odrzucającym ją ubóstwieniem nowinek. Dzisiaj,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Mit przeludnienia