Subskrybuj
Dr hab., prof. UP, historyk, etnolog, pracuje w Katedrze Systemów Politycznych i Partyjnych w Instytucie Politologii UP w Krakowie. Jest członkiem Polskiego Towarzystwa Afrykanistycznego i Jagiellońskiego Centrum Badań Afrykanistycznych UJ. Jej zainteresowania badawcze koncentrują się wokół historii oraz współczesnych przemian...

Tanzania na drodze do społeczeństwa obywatelskiego

W skali regionu Tanzania postrzegana jest jako stabilne państwo, które odnotowuje stały wzrost gospodarczy. Zawdzięcza go jednak w dużym stopniu zagranicznej pomocy. W skali globalnej znajduje się bowiem w pierwszej dwudziestce państw, które otrzymują największe wsparcie rozwojowe.

W II poł. XIX w., gdy na ziemie kontynentalnej części współczesnej Tanzanii zaczęli przybywać pierwsi Europejczycy, żyło tam ok. 120 społeczności plemiennych. Funkcjonowały niezależnie, a słabość rywalizacji międzyplemiennej wskazywała na nieobecność aktywnych procesów narodowotwórczych. W okresie kolonialnym tereny te – zwane Tanganiką – stały się częścią niemieckiej Afryki Wschodniej. Po I wojnie światowej przeszły pod zarząd brytyjski.

Tanganika uzyskała niepodległość w 1961 r. jako pierwsza kolonia Brytyjskiej Afryki Wschodniej. Traktowana nieco po macoszemu – jako poniemiecka, pozbawiona bogactw naturalnych i oferująca gorsze warunki rozwoju rolnictwa niż sąsiednia Kenia, była uznawana za najmniej wartościową posiadłość brytyjską w tej części kontynentu. Współczesny zasięg terytorialny i obecną nazwę Tanzania uzyskała trzy lata później. W 1964 r. w wyniku unii zawartej z sułtanatem Zanzibaru powstała Zjednoczona Republika Tanzanii.

Trzykrotnie większy od terytorium Polski obszar (945 tys. km2) mieści w swoich granicach zarówno majestatyczne góry z najwyższym szczytem Afryki Kilimandżaro, sielskie plaże Zanzibaru, jak i parki narodowe Serengeti czy Ngorongoro oraz mniej znane, choć równie piękne i pełne zwierząt parki południowej części kraju.

Jak tworzył się tanzański naród
U progu niepodległości, o którą walczono pod hasłem jedności narodowej, zbudowanie narodu ponad podziałami etnicznymi było dla ówczesnych polityków tanzańskich zadaniem priorytetowym. W nowo powstałym państwie nie istniała wrogość międzyplemienna. Korzystne dla procesu narodotwórczego były także wspólny, zrozumiały dla większości społeczeństwa język suahili, brak dominującej grupy etnicznej, która walczyłaby o przejęcie rządów w państwie, oraz odpowiedzialny przywódca.

Julius Kambarage Nyerere sprawował urząd prezydenta w latach 1964–1985. Nie ulega wątpliwości, że zarówno jego poglądy, jak i realizowana polityka wywarły ogromny wpływ na historię Tanzanii. W polityce zagranicznej był zwolennikiem niezaangażowania, jednocześnie propagował idee tworzenia w Afryce regionalnych federacji. Natomiast w polityce wewnętrznej starał się realizować założenia tzw. socjalizmu tanzańskiego. Próba połączenia tych haseł z wyborami demokratycznymi i tradycją afrykańską nie zdała jednak egzaminu, podobnie jak chęć przekonania ludności wiejskiej do kolektywnego gospodarowania. Mimo że szkody poczynione w gospodarce obciążyły następne pokolenia, Julius K. Nyerere został dobrze zapamiętany jako właściwy twórca narodu tanzańskiego. Był jednym z nielicznych przywódców państw afrykańskich z okresu dekolonizacji, który faktycznie czuł się odpowiedzialny za powierzony mu kraj. W Tanzanii (poza muzułmańskim Zanzibarem) nie było spektakularnych zamachów stanu, krwawych walk o władzę i polityki odwetu wobec przeciwników politycznych. Z pewnością sprzyjały temu także uwarunkowania zewnętrzne. Do jedynego większego zamachu terrorystycznego doszło w 1998 r. Przeprowadzony wówczas atak na Ambasadę USA w Dar es Salaam był jednak częścią ogólnoświatowego dżihadu, zaś impet wrogości terrorystów islamskich w tym regionie Afryki przyjęła na siebie sąsiednia Kenia, mniej szczęśliwie położona pod względem geograficznym, chociażby ze względu na 700-kilometrową granicę z niestabilną Somalią.

Współczesny system polityczny Tanzanii określa konstytucja z 1977 r., zgodnie z którą kraj jest republiką, z prezydentem jako głową państwa, wybieranym na pięć lat w wyborach powszechnych, z prawem do jednorazowej reelekcji. Od czasu ustąpienia prezydenta Juliusa Nyerere w 1985 r. zasada ta została zachowana, co wyróżnia Tanzanię na tle sąsiadów z regionu: Ugandy, Rwandy i Burundi.

Od 2015 r. prezydentem jest John Pombe Joseph Magufuli. Władzę wykonawczą sprawuje rząd, którego członkowie powoływani są przez prezydenta spośród deputowanych jednoizbowego parlamentu. Na jego czele stoi premier desygnowany przez prezydenta. Od listopada 2015 r. urząd ten pełni Kassim Majaliwa. Akt unii z Zanzibarem zakłada, że gdy prezydent pochodzi z części kontynentalnej państwa, czyli Tanganiki, wiceprezydent musi pochodzić z Zanzibaru (lub odwrotnie). Zgodnie z tą zasadą od 2015 r. funkcję wiceprezydenta państwa pełni pochodząca z Zanzibaru Samia Suluhu Hassan, która jest zarazem pierwszą kobietą wiceprezydentem w historii państwa. Zanzibar posiada szeroką autonomię, własną konstytucję (obecnie obowiązująca została uchwalona w 1985 r.) i prezydenta.

Taki system zagwarantował cztery dekady stabilnego, choć niespiesznego rozwoju. Jak dotąd wszyscy prezydenci wybierani byli jedynie na dopuszczalne dwie kadencje: Ali Hassan Mwinyi (1985–1995), Benjamin William Mkapa (1995–2005) i Jakaya Mrisho Kikwete (2005–2015). Świadczy to z pewnością o stosunkowo wysokim poziomie zaufania do polityków, a jednocześnie typowym dla szukających stabilizacji politycznej krajów Afryki Wschodniej zjawisku wyborczego wspierania tych już urzędujących. Choć nie obyło się bez kryzysów politycznych, jedność państwa została zachowana, a współcześnie nie dochodzą już do głosu tendencje separatystyczne.

Potrzeba zmian w konstytucji
W skali regionu Tanzania postrzegana jest jako państwo stabilne, które odnotowuje stały wzrost gospodarczy.  Zawdzięcza go jednak w dużym stopniu zagranicznej pomocy. W skali globalnej znajduje się bowiem w pierwszej dwudziestce państw, które otrzymują największe wsparcie rozwojowe. Uniezależnienie się od wsparcia zewnętrznego to priorytet kolejnych programów gospodarczych, zaś jednym ze sposobów na przyspieszenie rozwoju ekonomicznego jest aktywna działalność w ramach prężnie rozwijającej się Wspólnoty Wschodnioafrykańskiej (East African Community, EAC).

W porównaniu z sąsiadami ze Wspólnoty Wschodnioafrykańskiej, w rankingach Fragile States Index publikowanych przez amerykański think tank Fund for Peace, Tanzania od lat konsekwentnie zajmuje miejsce od nich wyższe, oznaczające większą stabilność polityczną. Jako najbardziej przewidywalne państwo regionu posiada także najlepsze warunki do udzielania pomocy humanitarnej w przypadku kryzysów politycznych w krajach sąsiednich, co poświadczyła zarówno w 1994 r., skutecznie pomagając uchodźcom rwandyjskim po katastrofie ludobójstwa, jak i w kolejnych dwóch dekadach emigrantom politycznym z Burundi.

Mimo względnie stabilnej kondycji państwa na realizację czeka zgłoszony przez Zgromadzenie Konstytucyjne projekt nowej konstytucji. Idea zmiany wydaje się w pełni zrozumiała, choćby z tego powodu, że ponad 40-letnia już dziś ustawa zasadnicza została uchwalona dla potrzeb państwa jednopartyjnego. Proponowane poprawki, jak choćby zagwarantowanie równych praw własności gruntów dla kobiet i mężczyzn, świadczą o tym, że państwo i jego obywatele mają jeszcze sporo do nadrobienia w zakresie reform systemu politycznego na drodze ku społeczeństwu obywatelskiemu.

Analiza procesu ustawodawczego wskazuje, że w rzeczywistości to nie kwestie kulturowe stanowią prawdziwą przeszkodę na drodze do zmodernizowania państwa, lecz typowe dla wielu państw afrykańskich tendencje autorytarne polityków, zwłaszcza tych znajdujących się już u władzy. Referendum konstytucyjne miało zostać przeprowadzone w kwietniu 2015 r., w roku wyborów prezydenckich i parlamentarnych. Tymczasem rok wcześniej przedstawiciele trzech głównych partii opozycyjnych opuścili Zgromadzenie Konstytucyjne, odrzucając przedstawiony projekt i zarazem bojkotując proces redakcyjny. Opozycja polityczna, zdominowana przez partię Stowarzyszenie Demokracja i Rozwój (Chama cha Demokrasia na Maendeleo, CHADEMA), wszczęła wówczas postępowanie sądowe mające na celu zablokowanie referendum. Protest okazał się skuteczny. Mimo rządowych prób referendum nie zostało dotąd przeprowadzone.

Nie sposób określić, w jakim stopniu opozycji chodziło o konkretne zapisy w projekcie konstytucji, w jakim zaś o próbę sił w nadchodzących wyborach. Jakaya Kikwete kończył drugą kadencję prezydencką i nie powinien ponownie ubiegać się o sprawowany urząd. Doświadczenie państw regionu wskazywało jednak na realną możliwość ominięcia w tej sprawie zapisów konstytucji. Opozycja dążyła ponadto do podważenia dominacji rządzącej Partii Rewolucyjnej (Chama Cha Mapinduzi, CCM), która wygrywała wszystkie wybory parlamentarne od wprowadzenia w państwie systemu wielopartyjnego w 1995 r. Partie opozycyjne natomiast, mimo ugruntowania swojej obecności na tanzańskiej scenie politycznej, traciły swą skuteczność ze względu na brak wzajemnego porozumienia.

Proces transformacji ustroju w kierunku rezygnacji z systemu monopartyjnego rozpoczął się w Tanzanii w roku 1992. Pierwsze w pełni pluralistyczne wybory parlamentarne zostały przeprowadzone trzy lata później. Akceptacja systemu wielopartyjnego oznaczała zgodę rządu na legalizację partii politycznych niezagrażających realizacji budowy jednolitego, ponadplemiennego narodu i nieprzejawiających tendencji separatystycznych, co zagwarantować miał skomplikowany system rejestracji. Aby zademonstrować zaangażowanie, rząd inicjował konsultacje obywatelskie. W 2012 r. Tanzańska Komisja Kontroli Konstytucyjnej zaplanowała ponad 1700 spotkań z ponad milionem osób, organizowanych na rzecz propagowania konieczności zmiany konstytucji, a zarazem wsparcia procesu budowy społeczeństwa obywatelskiego. Zmiany te poważnie wpłynęły na szeroko rozumianą partycypację polityczno-społeczną Tanzańczyków, na co wskazywała rosnąca frekwencja wyborcza.

Ostatnie krajowe wybory parlamentarne w Tanzanii zostały pozytywnie ocenione przez zagranicznych obserwatorów. Kolejny raz większość w Zgromadzeniu Narodowym otrzymała rządząca dotąd CCM, choć partie opozycyjne zdobyły największą w dziejach państwa reprezentację. Wybrany został nowy prezydent, a więc zachowano zasadę tylko jednej możliwości reelekcji. Misja obserwacyjna Unii Europejskiej opisała wybory jako „wysoce konkurencyjne, ogólnie dobrze zorganizowane”, choć „z niewystarczającymi wysiłkami na rzecz przejrzystości ze strony administracji wyborczych”. Zauważono także nadużycie władzy partii rządzącej w postaci korzystania z zasobów państwowych, takich jak publiczne stadiony, do wspierania kampanii wyborczej.

Natomiast na Zanzibarze wybory unieważniono jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem wyników. Zostały one zbojkotowane przez opozycję zarzucającą organizatorom unieważnienie wyborów ze względu na niekorzystny wynik partii rządzącej. Kolejne głosowanie odbyło się w marcu 2016 r. W wyniku bojkotu wyborów przez opozycję CCM przejęła całokształt władzy na wyspie. We wrześniu 2016 r. ustawodawcy związani z rządzącą partią doprowadzili do nowelizacji Konstytucji Zanzibaru, eliminując poprawkę z 2010 r. ustanawiającą rząd jedności narodowej – porozumienie o podziale władzy między dwie największe partie polityczne, uznawane za kamień węgielny stabilności na wyspie.

Ograniczona wolność słowaRok 2016 przyniósł zwrot w dotąd stosunkowo liberalnej polityce władz tanzańskich, nie tylko na Zanzibarze. W czerwcu 2016 r. władze w całym kraju ogłosiły na czas nieokreślony zakaz demonstracji i wieców, ograniczając zdolność partii politycznych do organizowania zgromadzeń w miejscach publicznych. Na skutek protestów zezwolono jedynie na prowadzenie małych spotkań w okręgach wyborczych. Począwszy od roku 2016, opozycja coraz częściej zgłasza regularne przypadki nękania i zastraszania (m.in. przesłuchiwania, przetrzymywania w areszcie) przez partię rządzącą i różne instytucje państwowe, w tym policję. Pojawiła się realna obawa, że na polityczne wybory obywateli zaczną wpływać zagrożenie ze strony sił bezpieczeństwa i stosowanie materialnych zachęt przez rządzących. Wydaje się, że konstytucja gwarantuje wszystkim obywatelom równy dostęp do informacji i partycypacji społecznej, a więc…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Cenzura w Kościele