Subskrybuj

Czy rodzice mogą być tej samej płci?

Czy rodzice mogą być tej samej płci?

Edytorial

  • Skąd wiemy, kto może być rodzicem? Wszyscy rodzą się w rodzinie. Nawet wówczas gdy rodzinę tworzy samotna matka. I choć nie każdemu dane jest w późniejszych okresach rozwijać się w rodzinnym otoczeniu, to jednak zwykle te inne miejsca starają się choć trochę naśladować warunki panujące w domu. Wizja społeczeństwa, w którym dzieci poczęte i rozwijane są w laboratorium, po „narodzeniu” zaś wychowywane w specjalnych ośrodkach, poważnie traktowana jest jedynie w antyutopiach. Wynika to, jak sądzę, z przekonania, że ludzka rodzina jest naturalnym miejscem rozwoju człowieka, a rodzicielstwo biologiczne – najpełniejszą drogą do bycia rodzicem.

Temat miesiąca

  • Rodzina wg Kościoła Nie ma innej drogi do bycia rodzicem jak poprzez rodzicielstwo biologiczne. Jest ono warunkiem koniecznym  pozostałych, analogicznych form, dlatego jest uprzywilejowane i paradygmatyczne.
  • Równość pochyła Obietnice tolerancji dla religijnego sprzeciwu wobec homoseksualizmu, które zostały udzielone w brytyjskiej debacie parlamentarnej na temat związków partnerskich, okazały się w wielu przypadkach pustosłowiem. Najbardziej jaskrawym przykładem była historia katolickich ośrodków adopcyjnych, które w kwietniu 2007 r. dostały 21-miesięczne ultimatum na zmianę swoich wewnętrznych przepisów tak, aby o adopcje mogły się u nich ubiegać pary pozamałżeńskie, w tym jednopłciowe.
  • Rodzina, czyli przebudowa. Od PACS do „małżeństwa dla wszystkich” Jeśli z przykładu francuskiego wynikają dla nas wnioski, to przybierają one postać paradoksu. Otóż gdyby od razu zdecydowano się na wprowadzenie małżeństw dla par homoseksualnych, zapewne w mniejszym stopniu wpłynęłoby to na związki osób heteroseksualnych niż modyfikacje prawne ostatniej dekady.
  • Ani leniwe myślenie, ani ideologiczna polaryzacja Czy Kościół powinien zmienić swoje nauczanie w kwestii związków homoseksualnych? Nauka nie rozstrzyga, co jest, a co nie jest małżeństwem. Nauka nie rozstrzyga także, jakie modele więzi międzyludzkich mają być normatywne. Czy w takim razie rodziny homoseksualne mają być traktowane na równi z rodzinami heteroseksualnymi?
  • Homoseksualni rodzice pod lupą W eksperymencie przeprowadzonym w latach 60. doświadczeni klinicyści nie byli w stanie stwierdzić na podstawie wyników testów badających osobowość, jakiej orientacji jest 20 mężczyzn, którzy je wypełnili. Nie byłoby łatwe również poznanie orientacji rodzica na podstawie tego, jakim jest rodzicem.
  • Czy połączą nas dzieci? Jednym z największych niebezpieczeństw dla debaty o związkach jednopłciowych i dzieciach, które się w nich wychowują, jest niebezpieczeństwo utraty wspólnego języka. I nie chodzi tylko o założenia aksjologiczne leżące u źródeł każdego ze stanowisk, ale też o pojedyncze słowa. Podzielenie się językiem po połowie na pewno nie pomoże w wymianie argumentów.

Debaty

  • Problemy z terapią Kościoła W marcu 1996 roku w miesięczniku Więź opublikowano szereg wypowiedzi pod wspólnym tytułem „Rachunek sumienia Kościoła w Polsce”. Minęło 16 lat, ale poruszane tam sprawy nadal brzmią dziwnie aktualnie. Wydaje się, że o ile już wtedy pojawiło się tam wiele głosów rozsądnej, rzeczowej diagnozy sytuacji, o tyle znacznie gorzej było potem z terapią. Wierni Kościoła nadal boleśnie odczuwają sygnalizowane już wtedy braki.
  • Nie wykrzykniki, lecz znaki zapytania są ważniejsze Do Polski jedzie pokolenie wnuków i prawnuków, które chce wiedzieć, co się wydarzyło – bez osądzania, kto był bohaterem, a kto ofiarą. Jedzie z nimi ocalały, który jest dla nich bohaterem, bo przeżył. Paradoksalnie wyjazdy młodzieży izraelskiej do Polski są szansą na normalność naszego społeczeństwa.
  • Młodzi Izraelczycy jadą do Polski Odwiedzając polskie miejscowości, coraz częściej słyszy się o młodych Izraelczykach, pukających do drzwi ludzi mogących pamiętać ich rodziny, opowiedzieć, gdzie żyły, gdzie pracowały przed wojną. Wiele wtedy zależy od reakcji tych, którzy owe drzwi otworzą.

Idee

  • Charyzmat poszukiwania Jeśli teolog ma jakiś charyzmat, to jest to charyzmat poszukiwania. I tyle w nim z proroka, ile wytrwałości w poszukiwaniu.
  • Niejednoznaczna Biblia. O tłumaczeniu terminów polisemicznych Zwrot „przymuszaj do wejścia” z przypowieści o uczcie, wierniej należałoby przetłumaczyć jako „nakłaniaj”. Tymczasem nieznający greki Augustyn dosłownie traktuje pojawiające się w łacińskim tłumaczeniu greckiego oryginału „compelle” i na jego podstawie uzasadnia stosowanie przymusu w nawracaniu heretyków.

Ludzie – książki – zdarzenia

  • W obronie zagrożonych spraw Reprezentowany przez Eagletona marksistowski humanizm każe rewidować wygodne schematy, tak chętnie stosowane w debatach o kulturze, polityce czy filozofii.
  • Po prostu zajmuję się filozofią Filozofia, jak żadna inna nauka, tworzy swoistą całość, także ze swą historią. To, co nowe, nie unieważnia dawnego. Ale nie można uprawiać filozofii bez związku z tym, co się w niej aktualnie dzieje. Oczywiście jest pewna granica, której nie przekraczam. Tu jest podobnie, jak z umiłowaniem sztuki.
  • Doniosłość mitu Autora Pracy nad mitem nie sposób zamknąć w żadnej prostej, uniwersalnej formule, a ktokolwiek próbuje jednak zmierzyć się z jego niełatwą i wymagającą prozą, bardzo szybko nabiera przekonania, że dane mu jest obcować z myślą jednego z najbardziej frapujących europejskich filozofów XX w.
  • Dwadzieścia minut na dachu Dominantą wspomnień Wata pozostaje polityka. Dla pierwszych czytelników Mojego wieku rewelacją było opisanie mechanizmów sowieckiego systemu. Dzisiaj można w książce odkryć warstwę głębszą: doświadczenie jednostki wplątanej w tryby totalitarnej przemocy.
  • Nigdy nie byliśmy i nie będziemy nowocześni Odwieczny naród Michała Łuczewskiego wchodzi w dyskusję ze stwierdzeniem, że Polacy to naród nowoczesny. Wydaje się, że takie spojrzenie na wspólnotę zamieszkującą demokratyczne państwo europejskie w XXI w. nie powinno budzić wątpliwości. Autor jednak – występując z pozycji radykalnie krytycznych wobec projektu nowoczesnego – stara się nakłonić czytelników do ponownego przemyślenia utartych przekonań dotyczących tej formuły.

Stałe rubryki

  • Coraz bliżej albo coraz mniej Nędza we wszystkich jej przejawach towarzyszy historii człowieka i to się nie zmieni. Optymista powie, że właśnie w tej mierze robimy postęp i że jest bardzo wiele i coraz więcej pocieszających konstatacji: umiemy ratować i chcemy ratować, odkrywamy, jak możemy to robić.
  • Gesty poza (między) słowami (cz. 1) Wierzę, że istnieje taka lektura Biblii, której towarzyszy nieustanne zmaganie się z obecnymi w niej pokojem i niepokojem, pytaniem i odpowiedzią, będąc darem prowadzącym zarówno do przemieniania i ubogacania życia człowieka w jego mowie, czynach i myślach, jak i do dialogicznego dzielenia się tym darem z bliźnim.

Inne

Ilustracja okładkowa: Wojtek Kwiecień-Janikowski