Późniejsze losy świata są więc historią upadku, nieuchronną wędrówką ku końcowi, który dokona się, czy to za sprawą kosmicznej zagłady, czy też katastrofy, a której sprawcami staną się sami ludzie. Jednak czy w takim świecie jest jeszcze miejsce na miłość? Na tę miłość, którą objawił Chrystus – miłość zwyciężającą wszelkie zło, podnoszącą z upadku, ocalającą człowieka? Ponowne przyjście Chrystusa nie ma na celu potępienia świata, jego bolesnego zakończenia, lecz – odnowę. „Końca świata nie będzie” – mówią zgodnie o. Wacław Hryniewicz i ks. Robert Woźniak. Chrześcijaństwo jest religią miłości wcielonej, bardzo konkretnej – to katechizmowa oczywistość, którą nieraz powtarzamy tak często, że aż zapominamy, co ona w praktyce oznacza. Zazwyczaj skupiamy się…
redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, dr nauk humanistycznych w zakresie filozofii, publicystka. Specjalizuje się w tematach dotyczących społecznych przemian religijności, sporów światopoglądowych, relacji państwo-Kościół, wielokulturowości i problemów mniejszości. Członkini Rady Fundacji na rzecz Chrześcijańskiej Kultury Społecznej...