Subskrybuj
redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, dr nauk humanistycznych w zakresie filozofii, publicystka. Specjalizuje się w tematach dotyczących społecznych przemian religijności, sporów światopoglądowych, relacji państwo-­Kościół, wielokulturowości i problemów mniejszości. Członkini Rady Fundacji na rzecz Chrześcijańskiej Kultury Społecznej...

Europa obiecana

„Rodzina narodów” – jedno z tych pozytywnych określeń naszego kontynentu wiąże się z obrazem domu. Co pozwoliło Europejczykom po doświadczeniach bestialskich wojen poczuć się znów jak u siebie: swojsko i bezpiecznie patrzeć z ufnością w przyszłość?

Odpowiedzi ograniczające się do spraw ekonomii są ważne, choć niewystarczające. Atmosfera rodzinnego domu, w którym narody mimo różnic nauczyły się żyć w harmonii, zbudowana została na fundamencie praw człowieka i demokracji. Dajemy się nieraz przekonać, że Europa stała się dla tysięcy uchodźców ziemią obiecaną za sprawą warunków socjalnych i ekonomicznych. Kraje, które otwarły swoje granice dla przybyszy z Bliskiego Wschodu i Afryki, należą do tych najwyżej rozwiniętych nie tylko pod względem dochodu narodowego, lecz również zaangażowania w działania na rzecz praw człowieka. Rozwój tych praw to znoszenie społecznych nierówności, rozpoznawanie przemocy, również ukrytej w języku, i przeciwdziałanie jej, upowszechnienie praw kobiet oraz mniejszości, wreszcie – wsparcie dla znikających kultur, narodów, języków i wysiłek ochrony różnorodności europejskiego dziedzictwa poszczególnych krajów. Przyczyny, które ostatecznie zdecydowały o otwarciu lub o niechęci danego narodu wobec uchodźców, pozwalają zrozumieć europejskie procesy w nowym świetle. Jak pokazują ogólnodostępne badania organizacji pozarządowych, w 2015 r. w Polsce średnio co siedem i pół godziny dochodziło do przestępstwa na tle rasowym, etnicznym lub wyznaniowym. W ciągu tygodnia giną trzy kobiety z powodu przemocy domowej. Agresji doświadcza również blisko co piąta osoba homoseksualna – jest potrącana, uderzana, szarpana lub kopana. Stosunek do uchodźców, kobiet i osób LGBT to realny wskaźnik naszego zaangażowania na rzecz budowy kultury praw człowieka i demokracji. Tymczasem w toczonych w Polsce debatach co rusz słyszymy, że…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Wpatrzeni w Europę