Są ludzie wierzący i niewierzący, religijni i niereligijni, uduchowieni i nieuduchowieni. Przy czym osoby wierzące mogą być niereligijne, a niewierzące – religijne. Duchowość może iść w parze z brakiem wiary w Boga, a nieuduchowienie z uznawaniem Absolutu. Jednocześnie nasze wyobrażenia na temat sekularyzacji zmieniły się za sprawą transformacji społecznych, wywołanych falą migracji do Europy z Afryki i Bliskiego Wschodu oraz przemian społecznych w Ameryce Łacińskiej. Ta ostatnia jest obecnie jednym z najciekawszych kontynentów pod względem religijnego krajobrazu. Teza o świeckiej Europie nie ma dziś potwierdzenia przede wszystkim za sprawą dynamiczne powiększającej się społeczności muzułmanów. I choć nie umiemy określić, jaką postać przyjmie europejski islam za kilka dekad, z pewnością możemy zauważyć, że religijność znów wkroczyła do przestrzeni publicznej, stając się jedną z najgorętszych w Europie kwestii. Rozważania, które podejmujemy w grudniowym Temacie Miesiąca, pokazują, że w świetle współczesnych badań religijność jawi się jako zjawisko powszechne. Wśród społeczności pierwotnych nie znamy grup, które nie wytworzyłyby jakiejś postaci religii. Również małe dzieci, nieukształtowane jeszcze wyraźnie przez kulturę, zdradzają religijne oznaki postrzegania świata: w ich interakcjach z otoczeniem odnaleźć można skłonność do myślenia w kategoriach kreacjonizmu i celowości (chodzi o przekonanie, że przedmioty, zwierzęta i zjawiska naturalne są stworzone przez kogoś i po coś) oraz dualizmu (odróżniania tego,…
redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, dr nauk humanistycznych w zakresie filozofii, publicystka. Specjalizuje się w tematach dotyczących społecznych przemian religijności, sporów światopoglądowych, relacji państwo-Kościół, wielokulturowości i problemów mniejszości. Członkini Rady Fundacji na rzecz Chrześcijańskiej Kultury Społecznej...