Subskrybuj
redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, dr nauk humanistycznych w zakresie filozofii, publicystka. Specjalizuje się w tematach dotyczących społecznych przemian religijności, sporów światopoglądowych, relacji państwo-­Kościół, wielokulturowości i problemów mniejszości. Członkini Rady Fundacji na rzecz Chrześcijańskiej Kultury Społecznej...

Słuchając opowieści

Współcześni filozofowie i fizycy zgodnie rozbrajają znane nam od Newtona wyobrażenie czasu jako wartości absolutnej. Zwracają uwagę, że czas i chronologiczne porządkowanie wydarzeń to raczej wytwory naszego umysłu niż obiektywna cecha Wszechświata.

Wyznaczenie granicy między teraźniejszością a przeszłością, między świadomością a pamięcią jest praktycznie niemożliwe. „Wszelkie doznania są już wspomnieniami” – pisał Henri Bergson w Materii i pamięci. Pamięć z pewnością nie jest pudełkiem, do którego odkładamy wspomnienia-zdjęcia. Nie służy do przechowywania przeszłości, lecz raczej – paradoksalnie – do jej ukrywania. Wraz z narodzinami nowożytnej psychologii zdaliśmy sobie sprawę, że to, czego nie pamiętamy, może nieraz silniej wpływać na nasze życie aniżeli to, co świadomie wydobywamy z naszej pamięci. Co więcej, my sami (na różnych etapach życia) możemy w inny sposób pamiętać to samo zdarzenie.

Wiek XX był nie tylko okresem, w którym obiektywne wyobrażenia czasu uległy problematyzacji. To właśnie wtedy, pod wpływem doświadczeń kolejnych totalitaryzmów, pamiętanie stało się również zagadnieniem moralnym. Obowiązek pamiętania to postulat etyczny, a zarazem podstawa współczesnej polityki pamięci czy polityki historycznej.

Pamiętanie ma chronić nas przed powtórką znanych z przeszłości potworności. Jednak, czy szlachetne zapewne intencje świadków XX-wiecznych ludobójstw nie przyczyniły się do nowego rodzaju konfliktów – tym razem pamięci? Fryderyk Nietzsche jak mało który z nowoczesnych filozofów krytykował pamięć i zwracał uwagę na pozytywną dla życia siłę zapominania.

Dlaczego piszę o czasie i pamięci? Staramy się, aby każde kolejne wydanie miesięcznika było rozpisaną na poszczególne działy i tematy opowieścią. Za każdym razem spinają ją inne motywy. W tym miesiącu na łamach miesięcznika odnajduję właśnie opowieść o pamięci. Jeśliby ulec pokusie chronologii…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Wiesław Myśliwski. Słuch absolutny