Subskrybuj
redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, dr nauk humanistycznych w zakresie filozofii, publicystka. Specjalizuje się w tematach dotyczących społecznych przemian religijności, sporów światopoglądowych, relacji państwo-­Kościół, wielokulturowości i problemów mniejszości. Członkini Rady Fundacji na rzecz Chrześcijańskiej Kultury Społecznej...

Rozgrzeszyć przyjemność

Przyjemność jest niepoprawna. Bo czy wypada dziś jej szukać? Czy w geście solidarności z tymi, którzy cierpią, nie należałoby raczej zrezygnować z przyjemności? Syty głodnego nie zrozumie. Może więc doświadczenie dobrowolnego wyrzeczenia jest gestem solidarności. Etyczną odpowiedzią, która próbuje przełamać samotność cierpiących.

Ale czy da się poznać los uchodźcy? Czy można go opowiedzieć drugiemu człowiekowi? Tragicznie zmarły Jean Améry w szkicu Ile ojczyzny potrzebuje człowiek? z tomu Poza winą i karą pisał, że najdotkliwszymi konsekwencjami wypędzenia są utrata poczucia bezpieczeństwa i rozbicie tożsamości. Ojczyzna jest siedzibą ładu, przewidywalności i pewności siebie, obczyzna zaś domeną nieładu, zaskoczenia i konfuzji. Wyjaśniał Améry: „pewnym można się czuć tam, gdzie nie spodziewamy się niczego zaskakującego, nie musimy się obawiać czegoś całkiem i zupełnie obcego”. Jako uchodźca żył w otoczeniu znaków, które były dlań „równie nieczytelne jak etruskie pismo”.

Jean Améry i Vladimir Nabokov – ikony migranckiego losu – są patronami Wyjechali, wspaniałej prozy W.G. Sebalda. Książka stanowi próbę przeniknięcia w głąb doświadczenia uchodźstwa. Sam Sebald, którego określano mianem pisarza Shoah, dystansował się od tego sformułowania. W jednym z wywiadów podkreślał: „Błędnie uważa się, że w literaturze miejsce tematyki żydowskiej jest w osobnej szufladzie i cała reszta świata nie ma z nią nic wspólnego”. Wielkość prozy Sebalda polega m.in. na tym, że wychodzi poza oczywisty kontekst traumy Zagłady i opowieść o uchodźstwie wpisuje w uniwersalne doświadczenie człowieka. Utrata ojczyzny, domu przybiera różne formy: migracji ekonomicznych, wygnania z powodów kulturowych, uchodźstwa politycznego, prześladowania na tle rasowym, etnicznym, religijnym czy z powodu orientacji seksualnej. Czy można stawiać między nimi ostre granice i poddawać ryczałtowym ocenom? Los żydowski staje się dziś ponownie symbolem zniszczenia tożsamości, utraty…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Przyjemność w czasie niepokoju