Subskrybuj
Dominika Kozłowska fot. Grażyna Makara
redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, dr nauk humanistycznych w zakresie filozofii, publicystka. Specjalizuje się w tematach dotyczących społecznych przemian religijności, sporów światopoglądowych, relacji państwo-­Kościół, wielokulturowości i problemów mniejszości. Członkini Rady Fundacji na rzecz Chrześcijańskiej Kultury Społecznej...

Kobieta, życie, wolność

„Ważne decyzje muszą być podejmowane przez ludzi, którzy ponoszą ich konsekwencje”. Ta zasada pozwala zrozumieć wagę zaangażowania obywatelskiego i artystycznego tam, gdzie cenę za pychę i przemoc władzy płacą ludzie niewinni

16 września 2021 r. policja obyczajowa aresztowała w Teheranie 22-letnią Kurdyjkę Żinę Amini, znaną na świecie jako Mahsa. To wydarzenie, konsekwencja zaostrzającego się i coraz bardziej brutalnego reżimu obyczajowego w Iranie, stało się początkiem protestów pod hasłem: „Kobieta – życie – wolność”, które wkrótce ogarnęły kraj. Za sprawą mediów społecznościowych mogliśmy śledzić, jak odważni protestujący obywatele opanowują przestrzeń miejską, wypełniając ją plakatami, hasłami i happeningami. Sztuka, polityka, wolność i prawa człowieka po raz kolejny pokazały, że są różnymi stronami tych samych dążeń obywatelskich w obronie naszych praw podstawowych.

Wydarzenia w Iranie, opisane w marcowym numerze miesięcznika „Znak”, przypomniały mi słowa jednego z najwybitniejszych współczesnych artystów: Chińczyka Ai Weiwei (niedawno nakładem Wydawnictwa Karakter ukazała się znakomita autobiografia artysty). W wielu biogramach tego wybitnego twórcy pojawia się określenie „politician”. I choć słowo to może zaskakiwać, sam artysta w rozmowie z Mariuszem Chudym opublikowanej przed laty w „Tygodniku Powszechnym” przekonywał:

„Polityka i sztuka w Chinach nigdy nie były oddzielone od siebie. To moje życie, ja tym oddycham na co dzień, więc musi mieć to wpływ na moją sztukę. I teraz do końca nie wiem, czy to jeszcze jest sztuka czy codzienność. Co jest działaniem politycznym, a co sztuką”.

Obywatelskie śledztwa, jak to uruchomione przez Ai Weiwei w 2008 r., gdy w chińskiej prowincji Syczuan nastąpiło…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Nassim N. Taleb: Jak zwodzi nas przypadek