Subskrybuj
Dominika Kozłowska fot. Grażyna Makara
redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, dr nauk humanistycznych w zakresie filozofii, publicystka. Specjalizuje się w tematach dotyczących społecznych przemian religijności, sporów światopoglądowych, relacji państwo-­Kościół, wielokulturowości i problemów mniejszości. Członkini Rady Fundacji na rzecz Chrześcijańskiej Kultury Społecznej...

Zmęczony tygrys

„Dwa tygrysy nie mogą mieszkać na tej samej górze” – mawia starożytne chińskie przysłowie. Tym bardziej trzy: Japonia, Chiny i Korea, a może i cztery, jeśli uwzględnić również Tajwan.

Im lepiej zna się historię tych narodów i państw Azji Wschodniej, tym bardziej okazuje się ona problematyczna i złożona. Korzenie współczesnych napięć między nimi sięgają niemalże początków kultury i cywilizacji Dalekiego Wschodu, wzajemnej rywalizacji o prymat i wpływy. W latach 30. XX w. japońskie elity pod wodzą cesarza Hirohito, odwołując się do shintōistycznych korzeni i przekonania, że ich cesarz pochodzi w prostej linii od bogini słońca, zbudowały podstawy zbrodniczego ekspansjonizmu. Z kolei Koreańczycy są przekonani, że to oni są wyjątkowi ze względu na niespotykaną gdzie indziej czystość rasową, o czym świadczy m.in. to, że ponad połowa z nich nosi jedno z pięciu nazwisk: Kim (김), Lee (이), Park (박), Jeong (정), Choi (최). Chińczycy natomiast są dumni z tego, że ich kultura ma 5 tys. lat. A tajwańscy przywódcy wierzyli po rewolucji, że to oni są prawowitymi władcami Chin.

Współczesne napięcia najsilniej jednak karmią się wciąż jeszcze żywą pamięcią historyczną o wydarzeniach XX w.: trudnych do wyobrażenia i przyjęcia obrazach przemocy, wojen, masakr, masowych gwałtów, totalitaryzmu i nacjonalizmu, głodu, zniszczenia, prześladowań politycznych, tortur i zrzucenia bomb atomowych na Japonię. W efekcie (według badania Pew Research Center…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Sen o Japonii