Biblijne opisy stworzenia i utrwalone przez wieki sposoby ich interpretacji są obrazem doświadczeń patriarchalnego społeczeństwa żydowskiego i szerzej – pozycji kobiety w cywilizacji judeochrześcijańskiej i greckiej. Również autorzy ksiąg Nowego Testamentu, m.in. św. Paweł, czerpali przecież obficie ze wzorców tamtych czasów. Kultura i filozofia grecka z jej mitologicznymi obrazami kobiecych potworów wabiących mężczyzn i przyczyniających się do ich zguby: harpii, syren, chimer czy wreszcie wężowej kobiety Echidny, przyczyniły się do utrwalenia powiązań: kobieta = zmysłowość–ciało–grzech (zło, kuszenie) vs. mężczyzna = rozumność–duchowość–asceza.
W dziejach zachodniej cywilizacji ciało zostało zatem związane z tym, co kobiece, a cielesność ze zmysłowością. Kobiety są zmysłowe, a mężczyźni rozumni. Zmysłowość i rozumność zaś, zamiast się dopełniać, widziane są jako siły wzajemnie wrogie.
Historię można jednak pisać na wiele sposobów i nie tylko współczesne interpretacje w kontrze do feminizacji zła wysuwają na pierwszy plan feminizację mądrości.
W księgach Starego Testamentu obok Ewy pojawiają się prorokinie i inspirujące bohaterki: Judyta, Estera, Jael, Sara, Noemi, Rachela, Rebeka, Rut, Anna i wiele innych. Również postaci kobiece w Nowym Testamencie, a zwłaszcza matka Jezusa Maria, pozwalają budować opowieść, w której kobiecość jest synonimem mądrości, będącej najdoskonalszą formą poznania.
Należałoby więc uznać, że teksty kultury nie…