Pokazywał on, że to nie sama substancja, lecz warunki i jakość życia mają decydujący wpływ na rozwój uzależnienia. Z czasem kolejne badania i obserwacje, prowadzone m.in. przez prezentowanego w Temacie Miesiąca Gabora Maté, pozwoliły odkryć, że traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa sprawiają, iż mózg staje się podatny na uzależnienie. U podstaw tego mechanizmu leży dążenie do poradzenia sobie z nadmiarem stresu, depresją, lękami. Głębokie urazy prowadzą do zachwiania w obrębie jednego z głównych neurologicznych mechanizmów, np. tzw. układu nagrody. Ich zdrowy rozwój pozwala w dojrzały sposób przeżywać miłość i relacje z innymi, ale także regulować poziom stresu, reagować na ból i inne trudne doznania. Mimo iż nauka przynosi nam coraz dokładniejszy obraz przyczyn i mechanizmów uzależnień, nie wpływa to w wystarczającym stopniu na nasze potoczne rozumienie nałogów. Wciąż traktujemy je albo jako chorobę, która skazuje człowieka na przegraną, albo jako przejaw niezbyt silnej woli. Wiedza naukowa nie dość oddziałuje też na zmiany w podejściu do polityki zdrowotnej, społecznej i karnej, gdzie – zwłaszcza w Polsce – nadal dominuje nastawienie na walkę z substancjami (handlem i posiadaniem zakazanych środków), a nie na dotarcie do przyczyn uzależnień i rzetelną edukację. Nasze dotychczasowe przekonania na temat nałogów są dziś podważane także za sprawą badań nad uzależnieniami behawioralnymi. Potwierdzają one…
redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, dr nauk humanistycznych w zakresie filozofii, publicystka. Specjalizuje się w tematach dotyczących społecznych przemian religijności, sporów światopoglądowych, relacji państwo-Kościół, wielokulturowości i problemów mniejszości. Członkini Rady Fundacji na rzecz Chrześcijańskiej Kultury Społecznej...