Wątek zdrowia psychicznego, który podejmujemy w najnowszym Temacie Miesiąca, jest bliski wielu z nas. Coraz częściej korzystamy z pomocy psychoterapeuty lub psychiatry, sięgamy po książki poradnikowe dotyczące samorozwoju. Umiemy bardziej świadomie mówić o naszych problemach, przeżywać kryzysy i szukać przestrzeni rozwoju. Z pewnością pomocny jest w tym procesie język, który poszerza się o nowe słowa i pojęcia pozwalające precyzyjniej opisać samych siebie i określić uwarunkowania, definiujące naszą osobę.
Oceniam to zjawisko pozytywnie, bo choć coraz bardziej zniuansowane, diagnozy mogą nieraz służyć za usprawiedliwienie dla wad charakteru, pozwalają jednak lepiej zrozumieć siebie, w tym swoje ograniczenia. Iluż to moich dorosłych znajomych z ulgą przyjęło diagnozę, która po latach cierpień i obwiniania siebie o nie dość dobry charakter umożliwiła wyjaśnienie specyficznych trudności. Pisała o tym kiedyś na łamach miesięcznika „Znak” m.in. Ewa Furgał w artykule Neuroróżnorodni. Jak zmieniało się myślenie o autyzmie (marzec 2019), u której spektrum autyzmu rozpoznano, dopiero gdy była dorosłą kobietą.
Zdrowie psychiczne naznaczone jest, niestety, piętnem nierówności społecznych. Na psychoterapię najczęściej pozwalają sobie osoby, które mogą zapłacić za sesję lub dojechać do ośrodków z dostępem do odpowiednich…