Subskrybuj

Jezus Żydów

Jezus Żydów

Edytorial

  • Jako brat nas łączy Nie ma dziś w Polsce dobrego klimatu dla dialogu chrześcijańsko-żydowskiego. To zastanawiające, zważywszy, jak wiele pozytywnych zmian zaszło w ostatnich dekadach. Miniony wiek był dla Kościoła czasem intensywnego pogłębiania własnej tożsamości. Wysiłek ten zaowocował m.in. zmianą stosunku do Żydów.

Temat miesiąca

  • „Wiara w Jezusa nas dzieli, wiara Jezusa nas łączy” Szkoda, że ci, którzy twierdzą, iż dialog chrześcijańsko żydowski stanął w miejscu, nie byli w czerwcu tego roku w Brzezince i nie widzieli ludzi modlących się – nie wspólnie, ale jednak razem... To dowód na to, jak daleko zaszliśmy.
  • Duma i uprzedzenie. Kilka uwag o książce Pawła Lisickiego „Kto zabił Jezusa?” Lisicki nie ogranicza się do stwierdzenia, że według ksiąg Pisma Żydzi w przeszłości zabili Chrystusa. Idzie dalej i przekonuje czytelników, że wydarzenie z przeszłości ma wpływać na to, jak patrzymy na Żydów żyjących dziś. Odczytanie Lisickiego jest sprzeczne z coraz szerszym konsensusem wśród teologów, jak również z nauką Kościoła katolickiego.
  • A wy za kogo mnie uważacie? Żydowska odpowiedź na pytanie Jezusa Proponuję, aby Jezusa uważano za jednego z żydowskich Mesjaszy: za Mesjasza syna Józefa. Dałoby mu to miejsce w ramach żydowskich rozważań teologicznych i zakończyłoby ciągnącą się przez stulecia tradycję faktycznej ekskomuniki Jezusa ze wspólnoty wiary, do której należał.
  • Odzyskiwanie Jezusa. Żydowskie spojrzenie w badaniach nad Jezusem wczoraj i dziś Jednym z najważniejszych efektów badań biblijnych kilku ostatnich dekad jest zupełnie nowe spojrzenie na relacje między chrześcijanami i Żydami w pierwszych wiekach naszej ery. Chrześcijaństwo bardzo długo utrzymywało, że Kościół został ustanowiony jako ciało religijne zupełnie niezależne od judaizmu już za życia Jezusa. Był to pogląd silnie obecny również wśród wyznawców judaizmu.

Debaty

  • Katoliccy niewierzący Badania pokazują, że w ciągu pięciu lat niemal trzykrotnie wzrósł w Polsce odsetek osób, które deklarują się jako bezwyznaniowcy, ateiści, agnostycy. Co to znaczy być niewierzącym w katolickim kraju?
  • Dziś akurat nikt nie umarł Od początku wojny domowej w Syrii ochronę w Polsce znalazło 24 syryjskich uchodźców. Wielu wciąż czeka na decyzję polskich władz. Każdy ma nadzieję, że kiedyś wróci do ojczyzny, i drży o bliskich, którym nie udało się uciec.

Idee

  • Potrzeba teologii na uniwersytecie Wyrugowanie krytycznej refleksji teologicznej z obszaru nauki i uniwersytetu jest oczywiście możliwe, lecz prowadzić będzie nieuchronnie do fali religijnych fundamentalizmów i fanatyzmu, jak też do zubożenia samej idei uniwersytetu, który de facto stanie się już tylko wyższą szkołą zawodową, kształcącą specjalistów nieposiadających szerszej, hermeneutycznej perspektywy. A to będzie prowadziło do zubożenia całych społeczeństw.
  • Humanizm W renesansie humaniści podkreślali znaczenie Fortuny – bogini przypadku. Podobnie dzisiaj perspektywa humanistyczna wymaga brania pod uwagę szczelin i nieciągłości.
  • Kiedy lek odbiera wolność Dawniej ktoś był nieśmiały, dzisiaj – cierpi na zespół lęku społecznego. Nie chcę przez to powiedzieć, że ktoś, kto cierpi z powodu głębokiego smutku, nie ma otrzymać środków przeciwdepresyjnych. Rzecz dotyczy granicy; rozróżnienia sytuacji, w których podanie leku jest słusznym działaniem, od tych, w których jest to nadużyciem. Te granice psychiatrzy widzą nieraz w różnych miejscach.
  • Enteogeny – lekarstwo dla duszy? Tak naprawdę to nie enteogen jest najważniejszy. On jest jedynie narzędziem. Jeden znachor będzie używał roślin, inny kamieni, jeszcze inny liści różnych drzew – metoda, którą stosuje do leczenia, jest związana z tradycją, z której się wywodzi, z tym, jak sam został wychowany przez swojego mistrza.

Ludzie – książki – zdarzenia

  • Łańcuch pokoleń Żywoty Czapskich, mniej i bardziej burzliwe, w burze dziejowe wplątane, musiały być dla Emeryka rodzajem pamiątki ojczystej. Podobnie jak były nią ich dzieła, dokumenty, dyplomy, ordery, medale, portrety. Wokół tych pamiątek gromadziły się inne. W tym roku, po 74 latach przerwy w działaniu, otwarte zostało w Krakowie Muzeum im. Emeryka Hutten-Czapskiego.
  • Nasz człowiek za murami Ojciec Zioło nie kreuje się na „eksperta od wiary” i nie udaje, że zna wszystkie odpowiedzi. Przypomina bardziej cadyka z opowiadania Martina Bubera, który gdy przyszedł do niego ateusz, by wymusić odeń dowody na istnienie Boga, przyznał mu się z rozbrajającą szczerością, że nie potrafi tego uczynić, dodając jednak zarazem: „zastanów się, może to jednak prawda?”.
  • Gombrowicz i Bóg Znaczenie Gombrowicza wciąż jest słabo rozpoznane. On nie tyle przywraca miejsce pojedynczemu człowiekowi, co pokazuje nieustanne stwarzanie; człowiek jest z drugim, i wobec okoliczności, najczęściej – wobec bólu.
  • Idzie mu o życie Mamy już za sobą kampanię medialną, która windowała Kronos na listy bestsellerów, i gorące polemiki o to, czy w ogóle jeść tę żabę. Pora najwyższa, by przyjrzeć się Kronosowi bez uprzedzeń, ale i bez namaszczenia.

Stałe rubryki

  • Coraz bliżej albo coraz mniej Napisałam już, jak bardzo w starości potrzebny jest pomocnik w szukaniu sensu każdego dnia i każdej godziny przedłużającej się ponad miarę egzystencji.

Dodatek specjalny

  • Ta-Która-Przynosi-Dziwne-Rzeczy. Dziwny tekst o pisaniu i (nie)śmiertelności Zawsze czułam jej obecność. Jest podszewką mojego języka. Spodnią warstwą mojej skóry. „Pod” to przedrostek kluczowy dla jej istnienia. Ona jest pod spodem, pod powierzchnią, pod tekstem. Ale można ją również określić za pomocą takich słów, jak: tuż obok, bardzo blisko, między nami. Między słowem i rzeczą. Bólem albo rozkoszą i słowami, które znaczą ból, rozkosz. Między wstrętem jako wzdrygnięciem ciała i słowem „wstręt”. Między mną i Inną. Ona ma własną wolę, ale nie istnieje beze mnie. Kim ja jestem? Tą-Która-Pisze. Ale nigdy nie jestem sama. Nie mogę jej okiełznać. Nie mogę kazać jej zamilknąć i zniknąć. Ale mam władzę nadania jej imienia. Nazywam ją Tą-Która-Przynosi-Dziwne-Rzeczy.

Ilustracja okładkowa: Dawid Ryski