Subskrybuj

Świat patrzy na Chiny

Świat patrzy na Chiny

Temat miesiąca

  • Szok i bezradność. Co począć z Chinami? Nie lubię sformułowania „zachodni punkt widzenia”, bo sugeruje ono że my, ludzie Zachodu, czegoś nie rozumiemy – albo nie mamy racji, albo, w najlepszym razie, mamy wyłącznie subiektywną, „zachodnią rację”, podczas gdy chiński reżim ma swoją własną – co najmniej równoprawną.
  • Chiński optymizm Gdyby w kulturze chińskiej istniał duch ekspansji, już dawno wszyscy mielibyśmy skośne oczy. Chiny potępiały wojny i dlatego są jedynym starożytnym państwem, które istnieje do teraz. A jak wygląda dziś Forum Romanum, czy kapłani nadal zbierają się na stopniach Kapitolu?
  • Wejście smoka Chiny dyskretnie budują zręby nowego mocarstwa. Także w Afryce.
  • Prawa człowieka w państwie neokomunistycznym Zachód musi znaleźć bardziej odpowiednie i pragmatyczne metody rozumienia współczesnych Chin. W przeciwnym razie istnieje ryzyko, że jego działania będą dość przypadkowe.
  • Meandry religii i polityki w Chinach Znany pisarz i krytyczny myśliciel Yu Jie wierzy w moralną odnowę Chin, która – jak twierdzi – z pewnością nastąpi, ale nie za sprawą chińskich tradycji, rewolucji czy partii, lecz za sprawą religii, a mianowicie chrześcijaństwa, którego uniwersalizm nie podlega dyskusji.

Powiększenia

  • Przeszłość Wałęsy: sprawa, w której nie chodzi o prawdę Maj nie przyniósł istotnych zmian na scenie politycznej. Trudno za taką uznać zastąpienie Wojciecha Olejniczaka przez Grzegorza Napieralskiego w roli przewodniczącego SLD.
  • Po kataklizmie Wieczorem, 2 maja, w miasteczka i osady w delcie Irawadi, w Dolnej Birmie, uderzył cyklon Nargis (,,Żonkil”). Później przez całą noc, niemal z metodyczną dokładnością, pustoszył on resztę południowo-birmańskiego wybrzeża, nie oszczędzając największego miasta kraju - Rangunu.
  • Rozmaitości Odkąd dowiedziałem się o amerykańskim Święcie Dziękczynienia, pragnąłem, żeby takie święto mogło być obchodzone również w Polsce. I doczekałem się. Począwszy od tego roku, z inicjatywy arcybiskupa Kazimierza Nycza, możemy obchodzić pierwszą niedzielę czerwca jako Dzień Dziękczynienia.

Zdarzenia – książki – ludzie

  • Teresa i Tereska. Wokół listów Matki Teresy z Kalkuty W ciągu dziesięciu lat, jakie upłynęły między śmiercią Matki Teresy (wrzesień 1997) a ukazaniem się tej książki w wersji oryginalnej (wrzesień 2007) – szczególnie zaś po otwarciu jej procesu beatyfikacyjnego – wieści o ukrytym życiu fundatorki sióstr misjonarek Miłości powoli docierały do coraz szerszych kręgów.
  • Augustyn – autor i czytelnik. O monografii Agnieszki Kijewskiej Książki z serii „Myśli i ludzie” wydawnictwa Wiedza Powszechna proponują dwie drogi poznania dorobku znanych filozofów, socjologów, psychologów. Każda pozycja łączy w sobie wstęp badacza i wybór pism reprezentatywnych dla danego myśliciela.
  • Prawda nas zaboli. O „Wściekłym psie” Wojciecha Tochmana Pod koniec ubiegłego roku dostaliśmy do rąk kolejny zbiór reportaży Wojciecha Tochmana. Składa się nań dziewięć różnych historii, z których pierwsza i ostatnia stanowią klamrę spinającą całość: to samo zdarzenie opowiedziane zostaje w różny sposób i z różnej perspektywy.
  • Byzantion Pod koniec listopada wybrałem się do Dominikanów na koncert bizantyjskiej muzyki liturgicznej; miał śpiewać najlepszy ponoć kantor na świecie.

Reportaż

  • Układ egzotyczny Mandalaj jest nieformalną stolicą przeszło półmilionowej społeczności mnichów birmańskich. W południowo-zachodnim kwartale miasta wokół licznych świątyń i klasztorów powstała dzielnica buddyjskich duchownych.

Tematy i refleksje

  • Do prawdziwej wiary trzeba odwagi Nie znałem Brzozowskiego, który swoim malarstwem bardzo mnie zadziwił. Dla mnie to była materia będąca zupełnym przeciwieństwem materii Nowosielskiego! Magma, i jednocześnie coś w gruncie rzeczy strasznego! Takiego przerażającego, krwistego nawet! Ja zawsze byłem szczery wobec siebie, czy to dotyczyło kontaktu z malarstwem, z muzyką, czy z poezją. Nie kontaktowałem z Brzozowskim, w żadnym wypadku.
  • Spotkanie z twarzą Innego Głowa otoczona jest złotym nimbem, który znamionuje świętość całej postaci, a szczególnie owej twarzy, sytuując ją jakby w centrum ikony. To, co w niej najbardziej poruszające, to: w linii poziomej – wspomniane już wcześniej migdałowe, szeroko otwarte oczy z krwistoczerwonymi białkami, zaś w linii pionowej – wydłużony – jak to zwykle na ikonie – nos, który rozcina twarz niczym błyskawica blasku.
  • Ewa Demarczyk Miałem ten podwójny, czarny album Demarczyk, koncertowy. Że czarny, Prawdę mówiąc, nie było potrzeby dodawać. Wszystkie albumy Ewy Demarczyk, a było ich dwa, były czarne. Kiedyś w ogóle wszystkie płyty były czarne. Ale też czerń była szczególną domeną Demarczyk, jej jasną stroną.
  • *** Dla mnie ten film stał się właściwie słuchowiskiem. I jako słuchowisko też się sprawdził. Myślę, że reżyserowi udała się rzecz trudna: pokazanie czegoś dobrego z zachowaniem barwy i charakteru, nie tylko odpowiedzi, lecz i pytań.

Inne

  • Samotność Wprawdzie to w samotności rodzą się myśli i idee, tam dopiero przebiega twórczość, ale też nie ma takiej bzdury, której by nie zdołał wymyślić umysł całkowicie samotny pozbawiony kontaktów, dyskusji i sporu z innymi, niezależnymi odeń umysłami.
  • 638-639 – spis treści
nrŚwiat patrzy na Chiny

Ilustracja okładkowa: