Subskrybuj

Prawo do zabijania

Prawo do zabijania

Edytorial

  • Fakty i iluzje Z jednej strony, spotykamy się z przekonaniami, że Polskę niechybnie czeka scenariusz irlandzki – spadek społecznego zaufania do Kościoła połączony z kryzysem instytucjonalnym i odpływem wiernych.

Temat miesiąca

  • Nieznośna hierarchia bytów Dlaczego dyskusja nad kwestią świadomości i zdolności poznawczych zwierząt jest tak istotna? Dlatego że właśnie takie argumenty są podnoszone w dyskusjach dotyczących praw zwierząt. Czy stworzenia obdarzone samoświadomością i potrafiące wyrazić swoje dążenia można traktować jako własność? Albo inaczej – co musielibyśmy wiedzieć o zwierzętach, żeby zmienić do nich podejście i zrzec się „prawa” do ich uśmiercania?
  • Reakcyjność oświecenia W dyskusji o uboju rytualnym pojawiło się mnóstwo argumentów wyższościowych, twierdzeń porównujących judaizm do jakiejś niesprecyzowanej oświeceniowej normy. Mówiono: my jesteśmy humanitarni, oni są brutalni, my jesteśmy od etyki, oni od tego, że można jeść kuropatwę, a nie można jeść osła. Istnieje cała gama różnych argumentów za archaicznością i niższością, partykularyzmem judaizmu i niestety, wszystkie one się pojawiły.
  • Między nami zwierzętami W filmie Kieślowskiego, aby pozbyć się myszy, Julie zamyka w pokoju kota, ale o posprzątanie po jego uczcie prosi sąsiadkę. Julie jest wrażliwa i nie chce oglądać tego, co tam zastanie. Ma też wyrzuty sumienia, bo mysz miała młode.
  • Kiedy zwierzęta były ludźmi Pierwsi ludzie wprowadzili zwierzęta w centrum swoich praktyk religijnych nie dlatego, że widzieli w nich istoty w jakimś aspekcie od nich potężniejsze, silniejsze czy bystrzejsze, lecz współtowarzyszy w bytowaniu. Zjadane zwierzę staje się naszym ciałem, więc nie da się go ostatecznie oddzielić od człowieka.

Debaty

  • Z tych polskich Indian Kiedy wieś na dobre trafi do internetu, ta nasza dyskusja o wstydliwych rodowodach przestanie mieć sens, gdyż wszyscy wkrótce będziemy „wywodzić się” z sieci, a nie ze wsi lub miasta, nie z chałupy czy dworku. Na razie wieś to jeszcze wciąż lokalizacja tego świata, który powinien być modernizowany.
  • W świetle samospaleń Tradycyjne kampanie informacyjne nie znikają z repertuaru organizacji protybetańskich. Coraz większą wagę przywiązuje się jednak do bliższego kontaktu z Chińczykami i wymiany informacji. Oni sami poszukują rzetelnych wiadomości, nieobciążonych propagandowym przesłaniem. Zwiększa się liczba Chińczyków solidaryzujących się ze sprawą Tybetu.
  • Reżim tożsamości Tybetańska diaspora potrzebuje uciekinierów – legitymizują politykę rządu na uchodźstwie i jego roszczenia. Jednocześnie są oni w pewnym stopniu postrzegani jako ci, którzy burzą wyidealizowany wizerunek Tybetańczyka eksportowany na Zachód w celu pozyskiwania poparcia. Jawią się jako „niewystarczająco tybetańscy”.

Idee

  • Religia zastępcza Im bardziej stajemy się świeccy, tym nasze dyskusje o religii są niższej jakości. Nie mamy bowiem informacji, których potrzebujemy. Wielu Europejczykom grozi religijny analfabetyzm.
  • Z Biblią i gazetą 11 lat pracował w korporacji. Przez rok był biskupem. Ma pięcioro dzieci. Oto Justin Welby – arcybiskup Canterbury na czas ekonomicznego kryzysu.
  • Chrystus w centrum Dla papieży i wiernych ostatniego półwiecza Sobór był doświadczeniem pokoleniowym. Nie tylko więc w dokumentach sprzed pół wieku, ale też w nauczaniu Jana Pawła II i Benedykta XVI widać, jaki plon zaczyna przynosić ziarno zasiane na Vaticanum II. Wspólne temu dziedzictwu jest jedno: głęboki chrystocentryzm.

Ludzie – książki – zdarzenia

  • Żyd wyobrażony Książka Aliny Całej przedstawia antysemityzm w Polsce od czasów najdawniejszych nieomal do dzisiaj, a także podejmuje problem jego genezy. Żyd – wróg odwieczny? przynosi jak dotąd najbardziej wszechstronne studium zjawiska.
  • Niehistoryczna książka historyczna Tytuł zdaje się sugerować, że autor przeanalizuje rozwój samego mitu żydokomuny, przyczyny jego powstania i momenty największego nasilenia. Rzeczywiście, elementy te są w książce obecne, ale nie stanowią jej najistotniejszej części. Idąc za przykładem Grossa, Śpiewak przyjął bowiem w dużej mierze punkt widzenia Żydów komunistów.
  • Gdzie człowiek nie może, tam diabła pośle Wiara demonów, książka francuskiego filozofa o egzotycznie brzmiącym nazwisku Hadjadj, to znakomity przykład uprawiania zakamuflowanej apologetyki. Zakamuflowanej w sposób mistrzowski, z dużą dozą erudycji, elegancji i inteligencji.
  • Drugie oblicze codzienności Munro jest niezrównana w obnażaniu emocji skrywanych za fasadą naszych przyzwyczajeń, uśpionych przez codzienną krzątaninę i tłumionych w imię konwenansu. Tymczasem – jak powiedziała pisarka w jednym z wywiadów – nic nie jest proste i – jak pisze w Za kogo ty się uważasz? – „nie istnieje nic, co nie może się wydarzyć”
  • Przygody z obrazem A Bigger Splash: Painting after Performance w londyńskiej Tate Modern to próba przyjrzenia się „potyczkom z malarstwem” w ostatnim półwieczu, ale można spojrzeć na tę wystawę inaczej: pokazuje ona, w jaki sposób zmienia się geografia samej sztuki i pisanie jej historii.
  • Malewska w Znaku Przedstawiamy wznowione na przestrzeni ostatnich lat przez Wydawnictwo Znak powieści Hanny Malewskiej oraz biografię pisarki autorstwa Anny Głąb.
  • „Prawdziwa pieśń nie myli się nigdy” Opowieść o siedmiu mędrcach nie jest zbiorem wykładów ubranych w beletrystyczną szatę. To raczej ujęta w szkatułkową formę antologia, na którą składają się pouczające anegdoty, zwykle zresztą nieopatrzone morałem. Ich filozoficzne przesłanie zostaje wypowiedziane jakby mimochodem.
  • Burzyć i budować W książce "Kamienie wołać będą" wszystko jest przeszłością: język, osadzenie w rzeczywistości XIII w., sposób rozumowania i wartości. Oczy przyzwyczajają się jednak szybko do archaizmów, ponieważ od samego początku śledzą dynamiczną akcję
  • Kultura apokryfu Przez soczewkę Apokryfu rodzinnego można zobaczyć metodę pisarstwa Malewskiej, obdarzającego zaufaniem wiedzę, bibliotekę, literaturę, wycofującego natomiast na drugi plan świadectwo osobiste.

Stałe rubryki

  • Coraz bliżej albo coraz mniej W Nowym Testamencie raz jeden tylko Chrystus ukazuje się nam jako uniesiony gniewem. To obraz świątyni, z której wyrzuca kupców i wszystkich niegodnych tego miejsca. Już kiedy przemawia do faryzeuszy, a są to słowa bardzo twarde, nie musimy koniecznie odnajdywać za nimi Jego gniewu. To, że nami wstrząsają i że do dziś są nie tylko zrozumiałe, ale jak gdyby skierowane prosto do nas, może być traktowane jako apel Kogoś, kto jest tylko miłością.
  • Czapla, słonka czy kulik? Problemy z fauną biblijną Wierzę, że istnieje taka lektura Biblii, której towarzyszy nieustanne zmaganie się z obecnymi w niej pokojem i niepokojem, pytaniem i odpowiedzią, będąc darem prowadzącym zarówno do przemieniania i ubogacania życia człowieka w jego mowie, czynach i myślach, jak i do dialogicznego dzielenia się tym darem z bliźnim.

Ilustracja okładkowa: fot. Corbis/Fotochannels