Dla niektórych ciało jest wrogiem. Nie potrafią pogodzić się z tym, że ciało się zmienia, starzeje. Za wszelką cenę dążą do perfekcji lub odwrotnie – ciało lekceważą – niezdrowo się odżywają, prowadzą siedzący tryb życia. Tyle że w naszej kulturze takie postępowanie jest akceptowane. Człowiek, który zaniedbuje ciało i rozwija się wyłącznie intelektualnie, może być nawet podziwiany! Kultura – jak mówi Rafał Urbacki – kończy się gdzieś na poziomie klatki piersiowej. „Głowa” jest najważniejsza. To ona wpływa na ciało.
Większość z nas przyjmuje do wiadomości, że procesom myślowym, stanom emocjonalnym i duchowym odpowiadają pobudzenia kory mózgowej. To, że te w istotny sposób zależą także od innych niżej umiejscowionych systemów naszego ciała, jest już rzeczą trudną do zaakceptowania. Nie chcemy dostrzegać,…