Ten fragment z Pisma św. przywoływano przez wieki jako uzasadnienie przedmiotowego traktowania zwierząt. Podejście to wynikało z rozumienia samej natury człowieka: skoro ludzie stworzeni są na obraz i podobieństwo Boga, mają nieśmiertelną duszę i noszą w sobie ślad Jego osobowej natury, to od świata zwierząt oddziela ich nieprzekraczalna granica. Wprawdzie w historii chrześcijaństwa pojawiały się postaci o radykalnie innym podejściu do „mniejszych” braci i sióstr, jak chociażby św. Franciszek z Asyżu, zdecydowanej większości bliższe jednak było stanowisko św. Tomasza, który twierdził, iż zasada miłości rozciąga się jedynie na ludzi, nie dotyczy zaś zwierząt. Próbę zrozumienia przyczyn trwającej przez wieki niewrażliwości chrześcijańskiego świata na los zwierząt podjął Leszek Kołakowski. W jednym z esejów opublikowanych w Jeśli Boga nie ma… pisał, że „sam Jezus nie był, jak się zdaje, szczególnie zainteresowany pozaludzkimi formami życia; zwracał na nie uwagę tylko jako źródło pożywienia lub materiał do przypowieści; wyciągając diabły z opętanego, wpędzał je w świnie, ryby zagarniał do sieci rybaków, klątwę rzucił na bezpłodne drzewo figowe”. Dodawał też przy tym, że co najmniej od czasów Kartezjusza utrwaliło się przekonanie, że zwierzęta są nieczułymi automatami, maszynami niezdolnymi do cierpienia. Nawet ci myśliciele, którzy przyznawali, że zwierzęta cierpią, podkreślali zarazem, że cierpią inaczej i mniej niż ludzie. Stosunku Zachodu do istot żywych nie można postrzegać w oderwaniu od wrażliwości społeczno-etycznej. „Skoro bito dzieci, służbę, chłopów czy żołnierzy, trudno się dziwić, że w równie bezwzględny sposób traktowane były zwierzęta” – w opublikowanym kilka lat temu numerze „Znaku” (637) poświęconym cierpieniu zwierząt pisał…
redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, dr nauk humanistycznych w zakresie filozofii, publicystka. Specjalizuje się w tematach dotyczących społecznych przemian religijności, sporów światopoglądowych, relacji państwo-Kościół, wielokulturowości i problemów mniejszości. Członkini Rady Fundacji na rzecz Chrześcijańskiej Kultury Społecznej...