Wszak umiemy wpływać na owulację i monitorować jej przebieg, moment zapłodnienia określając z dokładnością dni, a nawet godzin. Powszechnie dostępne testy umożliwiają wykrycie nawet kilkunastodniowej ciąży, a nowoczesna ultrasonografia ułatwia obserwację i badanie rozwoju dziecka już od pierwszych tygodni jego życia. Czy tego chcemy czy nie, coraz większa wiedza medyczna i zdolności techniczne zmieniają nasze podejście do kwestii narodzin. Zachodzące zmiany opisać można w trzech wymiarach: poznawczym – większego stanu wiedzy na temat początków ludzkiego życia i narodzin, faktycznym – nowych możliwości dających większe poczucie sprawstwa i wpływu na przebieg tych procesów, oraz etycznym – większa wiedza w połączeniu z nowymi możliwościami stawia nas w obliczu decyzji, które jeszcze jakiś czas temu nie zależały od nas. Wskutek tego, iż to, co niegdyś było naturalne i samoistne, coraz częściej staje się świadome i z wyboru, systematycznie poszerza się pole naszej odpowiedzialności. Nawet zwolennicy życia zgodnego z naturą nie unikną dziś wątpliwości: które działania wspomagają naturę w jej własnych procesach, które zaś ją zmieniają? I czy aby na pewno jednych i drugich nie dzieli jedynie teoretyczna różnica? Ostatnio brałam udział w debacie na temat wiary i…
redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, dr nauk humanistycznych w zakresie filozofii, publicystka. Specjalizuje się w tematach dotyczących społecznych przemian religijności, sporów światopoglądowych, relacji państwo-Kościół, wielokulturowości i problemów mniejszości. Członkini Rady Fundacji na rzecz Chrześcijańskiej Kultury Społecznej...