Subskrybuj
redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, dr nauk humanistycznych w zakresie filozofii, publicystka. Specjalizuje się w tematach dotyczących społecznych przemian religijności, sporów światopoglądowych, relacji państwo-­Kościół, wielokulturowości i problemów mniejszości. Członkini Rady Fundacji na rzecz Chrześcijańskiej Kultury Społecznej...

Spojrzenie na Bałkany

W 1993 r. Stefan Wilkanowicz, ówczesny redaktor naczelny miesięcznika „Znak”, opublikował na łamach pisma Bałkańskie medytacje. Był to zapis doświadczeń z wyjazdu z konwojem pomocy humanitarnej do Pristiny. W stolicy Kosowa miało się też odbyć spotkanie w liczniejszym, kilkudziesięcioosobowym, francusko-polskim gronie, które chciało zwrócić uwagę zachodniej opinii publicznej na ten rejon, zagrożony wybuchem walk. Wówczas jeszcze wydawało się, że można im zapobiec. Ale wjazd do Kosowa okazał się niemożliwy. Dlatego niemal w ostatniej chwili podjęto decyzję o skierowaniu konwoju do Macedonii i odbycia spotkania w Skopje.

Po II wojnie światowej zwycięzcy komuniści narzucili republikom własną wizję przeszłości opartą na micie braterstwa i jedności. Mit, którego żywotność zapewniała jedynie brutalna przemoc, zaczął kruszeć wkrótce po śmierci byłego przywódcy Jugosławii Josipa Broz-Tito, dając początek procesowi rozpadu Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii. Patrząc z szerszej perspektywy, dzieje tego regionu to historia walk, przesuwanych granic, wędrówek i masowych ucieczek, zapóźnienia gospodarczego i społecznego. Na obecną sytuację wpływ miały turecka okupacja oraz rywalizacja o wpływy, w jakiej brały udział Turcja, Rosja, Austria, Węgry i Włochy, a także podziały religijne przeplecione z etnicznymi, kulturowymi i politycznymi. Mogłoby się wydawać, że ostatnim aktem wojny, która wybuchła na Bałkanach po rozpadzie Jugosławii, było ogłoszenie przez Kosowo w lutym 2008 r. niepodległości. Wprawdzie republika Kosowa została uznana przez 105 ze 193 państw członkowskich ONZ, 23 z 28 Unii Europejskiej i 24 z 28 NATO, jednak część ekspertów podkreślała, że ONZ-owski protektorat prędzej czy później musiał dobiec końca. W miesięczniku „Znak” z września 2012 r., poświęconym tematowi konfliktów pamięci, powróciliśmy do pytań…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Wyobrazić sobie Boga dzisiaj