Subskrybuj

Jan Paweł II. Żywa pamięć czy makatka

Jan Paweł II. Żywa pamięć czy makatka

Temat miesiąca

  • W oparach toksycznej mentalności Mam wrażenie, że polski Kościół poddany jest działaniu chmury toksycznej mentalności. Chmura ta uniemożliwia mu refleksję czy może raczej: istotnie ją ogranicza i zniekształca.
  • Nam brakuje jego dynamiki Jan Paweł II był wizjonerem, kimś przenikniętym wiarą w Boga i przekonanym, że musi Boga objawiać światu bez względu na owoce swej pracy. On koncentrował się na tym, co robił, a nie na tym, jak zostanie odebrane to, co zrobił.
  • Pełzająca de-wojtylizacja Interpretacje ,,prawicowe” wypierają dziś z debaty publicznej, a więc i ze świadomości szerszych kręgów społeczeństwa, inne odczytania pontyfikatu i przesłania Jana Pawła II. Oznacza to, moim zdaniem, że mamy do czynienia z pełzającą „de-wojtylizacją” Kościoła w Polsce.
  • Trudne dziedzictwo Jana Pawła II  Papieża nadal kochamy, rzadziej czytamy, jeszcze rzadziej uznajemy jego argumenty na rzecz bezwarunkowego szacunku dla życia od poczęcia do naturalnej śmierci.
  • „Bo wam z oczu zszedł” Oddziaływanie Jana Pawła II nie miało i nadal nie ma wiele wspólnego z jego filozofią, wypowiedziami, a już z pewnością nie z decyzjami i rozstrzygnięciami dotyczącymi spraw Kościoła. Decydowała i decyduje o nim postać, którą na scenie Wielkiego Teatru Świata Papież stworzył i odegrał.

Powiększenia

  • Posierpniowe refleksje Prezydent i premier zajęli wspólne stanowisko na szczycie w Brukseli poświęconym gruzińskiemu kryzysowi i wypracowaniu wspólnego stanowiska UE wobec Rosji. Jednak jeszcze kilka dni wcześniej wcale nie było to oczywiste. Strategie polityczne prezydenta i rządu posuwały się dwoma wyraźnie różnymi torami, zaś w wystąpieniach obu polityków – a zwłaszcza ich współpracowników – nie brakowało polemicznych akcentów, nie zawsze utrzymanych w dobrym tonie.
  • Wokół Kaukazu W pracach anglosaskich politologów często pojawia się metafora ruchów i przeobrażeń tektonicznych, rodem z geologii, jednak w naukach społecznych oznaczająca diametralne zmiany na arenie wewnętrznej bądź międzynarodowej. Metafora pojemna, sugerująca zarówno skalę zachodzących przemian, jak i ich ,,podskórny”, nierzadko głęboko ukryty charakter.
  • Papieże: Jan, Jan Paweł, Benedykt Byłoby źle, gdyby 30. rocznica wyboru Jana Pawła II usunęła w cień 50. rocznicę elekcji Jana XXIII (28 X 1958). Jan Paweł II był, bez wątpienia, wielkim papieżem, konsekwentnie wcielającym w życie to, co wynikało dlań z II Soboru Watykańskiego (nie myślę tu jedynie o literze Soboru – raczej o jego duchu, którego ten papież rozumiał i na którego się coraz bardziej otwierał).

Refleksje

  • Katolicyzm a sekularyzacja Wszystkie rewolucje osiowe wprowadzają — dla jednostki i zbiorowości — jakąś formę transcendentnej drogi wyzwolenia, zbawienia lub doskonałości moralnej „przekraczającej ludzką szczęśliwość”. Jednak nie wszystkie te drogi wiążą się z przebudową, przekształcaniem świata lub porządku społecznego. W niektórych wypadkach, jak choćby w buddyzmie, ta transcendentna droga może oznaczać radykalną dewaluację i odrzucenie wszelkiej rzeczywistości oraz ucieczkę od świata — zjawisko to analizował Max Weber.
  • IIuzje i niepokoje politologa orientalisty na początek XXI wieku I znów mamy kłopot z opisaniem współczesnego świata. Oczywiście nie chodzi o to, że brakuje dokładnych danych, wyważonych analiz, błyskotliwych książek i znakomitych autorów, którzy przedstawiliby nam swoją wizję całego globu bądź wybranej jego części. Wręcz przeciwnie. Wszystkiego mamy w nadmiarze.
  • Świat jest piękny, baterflaj Bryła radia miała lekkość i wdzięk sarkofagu, ale nazywało się „Symfonia”, od góry miało adapter, ponadto magiczne oko, głośnik za drżącym płótnem, po bokach dwie gały do głośności i strojenia oraz biały rząd wielkich klawiszy. Było więc po krowiemu ładne.
  • Złość Wspólny wróg jednoczy. Zbiorowa złość daje chwilowe poczucie wspólnoty, bo oto został nazwany wróg, który dybie na wszystkich. Ale tłum jeszcze nie wie, że jednocześnie niszczone jest wszystko, co ze stada czyni zdolne do rozwoju społeczeństwo.

Zdarzenia – książki – ludzie

  • Warszawska Masada Wszystkim urodzonym grubo po wojnie, którzy z najróżniejszych i wartych osobnej analizy powodów zajmują się historią Zagłady, grożą dziś trzy niebezpieczeństwa: sentymentalizm (a więc i banalizacja), abstrakcja i – co być może najbardziej niebezpieczne – rutyna.
  • Fenomen Sołżenicyna Nie było w XX wieku pisarza, który wpłynąłby na bieg historii bardziej niż Sołżenicyn.  W marcu 1974 roku, wkrótce po ukazaniu się na Zachodzie dwóch pierwszych tomów Archipelagu Gułag, nestor amerykańskiej sowietologii George Kennan określił to dzieło jako „największy i najpotężniejszy akt oskarżenia, jaki wystosowano kiedykolwiek w naszych czasach przeciwko jakiemukolwiek reżimowi“. 
  • „Tylko nieobecni są najbliżej” Z pozoru mogłoby się wydawać, że życie i twórczość Anny Świderkówny łatwo da się podzielić na kilka ważnych, ale i odrębnych okresów, związanych z jej zainteresowaniami i pracą naukową, takich jak okres „filologiczny”, „papirologiczny”, „hellenistyczny” i „biblistyczny”.
  • Papież na usługach Hitlera? Pius XII okrzyknięty został po śmierci antysemitą i „papieżem Hitlera” przez jednych, obrońcą Żydów i żarliwym antykomunistą przez drugich.
  • Cośmy uczynili z darem Boga? Homilia wygłoszona w katedrze poznańskiej 20 czerwca 2008 roku w czasie Mszy św. odprawionej z okazji 25. rocznicy wizyty Jana Pawła II w Poznaniu. Tekst homilii, będącej komentarzem do Ewangelii św. Jana (21, 15–19), został przez redakcję nieznacznie skrócony.  
  • Litania do Jana Pawła II ...

Reportaż

  • W sierpniu zaczynają się wszystkie wojny Myślałam, że Gruzja mi przejdzie, kiedy tylko z niej wyjadę. A teraz, wściekła, oglądam wiadomości. Nie pomaga wypad na wiec przed konsulatem rosyjskim, ani e-maile z Holandii od Nino, poznanej w Gruzji podczas ewakuacji. Czternaście lat temu wyemigrowała z powodu wojny, a teraz znów na nią trafiła… Teraz sama siedzi w domu i obserwuje, jak z mapy znika jej kraj.

Inne

  • Historia sztuki – historia dzieł i ludzi Rzecz nie polega na tym, że wiara w Papieża była silniejsza od wiary w Boga. Wiara w Boga stała się pełniejsza, a powroty do niej były powrotami do nadziei. Świadomość rzeczywistości, w której czuwanie Jana Pawła II stanowiło dla nas znak nadziei, ożywiała nieraz mocno zdegradowaną w ludziach religijność.
  • Byłam w czasie Powstania dzieckiem pozbawionym własnego świata Wyobrażam sobie tylko jeden rodzaj podróży w przeszłość, który byłby radosny: podróż wdzięczności tym, co pomogli przetrwać, wiedzieć, dążyć, być pewnym swojej tożsamości i wolnym od pogardy. Nie dać się dotknąć pogardzie i jej nie praktykować.
  • 641 – spis treści Od redakcji
nr641

Ilustracja okładkowa: