Subskrybuj

Zabobon czy źródło wiary? O religijności ludowej

Zabobon czy źródło wiary? O religijności ludowej

Temat miesiąca

  • Kalwaria Zebrzydowska: od teologii biblijnej do religijności ludowej  To, co mnie w Kalwarii osobiście zachwyciło już od pierwszego nawiedzenia i co wzbudza podziw do dzisiaj, to przede wszystkim jej pasyjny wymiar, tak realistycznie wkomponowany w tutejszy pejzaż. Jest to niezwykłe miejsce, gdzie tajemnica odkupienia tak mocno współgra z elementami środowiska geograficznego, że stanowi z nimi jakąś wyjątkową jednię.
  • Religijność ludowa i jej niemuzykalni krytycy Podobnie jak wiele innych wymiarów życia społecznego, ekonomicznego i kultury polskiej wsi także specyficzny kształt religijności tego środowiska nie znalazł, jak dotąd, pełnego ani trafnego rozpoznania.
  • Między tradycją a komercją Religijność ludowa, podobnie jak kultura, sztuka, czy literatura ludowa, to pojęcia, które swój sens czerpały z dystansu kulturowego, utrzymującego się w sytuacji stabilnej, długotrwałej polaryzacji społecznej, tworzyły przestrzeń odniesienia dla kultury elitarnej.
  • Religijność ludowa: perspektywy spojrzenia Rodzaj wiary „wiejskiego ludu polskiego” jest, w świetle tego, co wiemy o wierze religijnej, równorzędny wierze warstw intelektualnie wyrafinowanych. Jeżeli istnieje jakaś hierarchia rodzajów wiary, to na pewno nie w dziedzinie filozoficznego, doktrynalnego czy moralnego „zaawansowania”.
  • Czarnowski zabłądził w Zaciszu Uświęcone naukową tradycją pojęcia – „religijność ludowa”, „religijność wiejska”, „kultura religijna wsi” etc. – nie przystają do ludzkiego doświadczenia, pobrzmiewają w nich jakieś fałszywe nuty. Nikt przecież nie powiedziałby o sobie, że wyznaje religijność ludową czy praktykuje wiejską kulturę religijną. Religijność ludowa jest zawsze cudza, wyznaje ją zawsze ktoś inny. W szczególności jest religijnością, którą polski inteligent przypisuje polskiemu ludowi.
  • <i>Świat bez nas by sie zastoł…</i> Ks. Józef Tischner o wierze góralskiej Ks. Józef Tischner uważał, że w opowiadaniu o spowiedzi Józefa Smasia udało się Tetmajerowi genialnie uchwycić kilka istotnych cech góralskiej pobożności.
  • Co zawdzięczamy religijności ludowej? Wokół  tematu religijności ludowej narosło bardzo wiele mitów, sporo jest przekłamań lub nieporozumień. Bardzo często religijność ludowa traktowana jest albo  jako synonim zacofania, albo – przeciwnie – jako ostoja wiary prawdziwej i nieskażonej złymi wpływami „nowoczesności”. Chcąc przeciwstawić się tym skrajnym tendencjom, zapytaliśmy naszych Autorów, co osobiście zawdzięczają religijności ludowej.
  • Oczy ku widzeniu Kunszt artystycznego rzemiosła Stanisława Gadomskiego na tym polega, że z naszej milczącej ziemi wydobywa wielką jej mowę. „Kto ma oczy ku widzeniu, niechaj patrzy, kto ma uszy ku słyszeniu, niechaj słucha”.
  • Hanka Nowobielska – zapomniana wielkość Jarosława Janina (Łukasiewiczówna) Fiutowska (1912-1992) nie była góralką. Los sprawił, że podczas pierwszej wojny światowej jej matka, wcześnie owdowiała wiejska nauczycielka spod Lwowa, trafiła na Podhale i tu znalazła pracę. Bieda nie pozwoliła przyszłej poetce zdobyć wykształcenia, wielokrotne przeprowadzki ze wsi do wsi, z jednej wynajmowanej izby do następnej, zostawiły u wrażliwej dziewczynki trwałą pamięć wiecznego szukania miejsca, niepewności siebie.
  • Wiersze Wybór wierszy Hanki Nowobielskiej.

Zdarzenia – książki – ludzie

  • Wiedza, która sprawia ból Tej książki nie można było inaczej napisać. Nie mógł też jej napisać „rasowy historyk”, który dzieli włos na czworo i nie ma odwagi  zaznaczyć wyraźnie własnych racji.
  • Café Popkultura „Oto Eryk, imaginacyjny bohater nieistniejącej prozy” – tak zaczyna się Café Navarra, tekst otwierający zbiór esejów pod tym samym tytułem. Ponieważ ten esej zamierzony został jako sfabularyzowane wprowadzenie do całości, od niego wypada zacząć krytyczne tej całości omówienie. Café Navarra to fikcyjny lokal, w którym spotykają się osoby dramatu, a zarazem mentalna przestrzeń, w której ścierają się ich poglądy.

Tematy i refleksje

  • Gdy religia i magia w jednym stały domu Czytając taki tytuł, można się żachnąć: kiedyż tak było?! Może za Mieszka czy Chrobrego, gdy ich poddani, przyjąwszy gremialnie chrzest, początkowo mieszali stare i nowe przekonania, lecz przecież z czasem duchowni wykorzenili magiczne praktyki i dawne zabobony. Czysty płomień wiary płonął za to od początku przy biskupich katedrach i w klasztorach, a nierzadko pod opieką kapelana i na książęcym dworze.
  • Last minute Podróż – a może raczej należałoby powiedzieć: kondycja podróżna – jest może czymś takim jak stan podwyższonej gotowości do wiecznych pertraktacji ze światem.
  • Tajemnica Tajemnica niezgłębiona a jednocześnie materialna znajduje się tam, gdzie nauka przenika się z niepoznawalnym. Albo może inaczej: tam, gdzie świat realny styka się z nadprzyrodzonym, jak materia i antymateria we wnętrzu czarnej dziury w kosmosie.
  • *** Nie umiem obliczać rocznic – przed chwilą myślałam, że to już pięćdziesiąta – ale nie, tylko czterdziesta.

Diagnozy

  • Marzec ’68 czterdzieści lat później Na podstawie tego, co wiemy o reakcjach partyjnej elity na wydarzenia marcowe trudno dzisiaj mówić o Gomułce wyłącznie jako o potencjalnej „ofierze” partyzantów. Nie ulega bowiem wątpliwości, że to właśnie „Wiesław” stał się w czerwcu 1967 roku jednym z inicjatorów antysemickiej nagonki w Polsce, i przez dłuższy czas – choć mógł – nie uczynił nic, aby ją powstrzymać.
nr634

Ilustracja okładkowa: