Subskrybuj

Duchowy atlas świata

Duchowy atlas świata

Temat miesiąca

  • Europa a reszta świata Wszyscy mieszkańcy Europy znali oczywiście nazwę wsi lub miasteczka w którym mieszali. Już tylko jednak zdecydowana mniejszość wiedziała w jakiej krainie (czy państwie) ta miejscowość leży. Jedynie intelektualne elity znały nazwę kontynentu na którym znajduje się ich ojczyzna, tym bardziej że w okresie średniowiecza nazwa Europy poszła w zapomnienie, by pojawić się na nowo wraz z początkami renesansu. To samo dotyczyło wiedzy o najbliższych jej sąsiadach.
  • Duchowy atlas świata Zapewne nie uda nam się wyczerpać tytułowego tematu, ale wszyscy chyba czujemy, jak bardzo potrzebne jest choćby śladowe uporządkowanie chaotycznej rzeczywistości początku XXI wieku.
  • O duchowym atlasie świata i zgubnych iluzjach filologa Duchowy atlas świata musi liczyć ogromną liczbę stron. Nie sposób pewnie ich dokładnie policzyć, zresztą niektóre zmieniają po pewnym czasie swój wygląd, inaczej są już interpretowane, modyfikowane, czy nawet bezwzględnie wyrywane. Naturalnie istnieć muszą i takie, które trwają niezmienione, ciągle w podobnym kolorze duchowym i z tym samym przesłaniem; są jak karty tytułowe sugerujące dalszą treść, a tym samym sposób rozumienia naszej egzystencji.
  • Tożsamość, wspólnota i odpowiedzialność Poproszony o skomentowanie dyskusji poświęconej ,,duchowemu atlasowi świata”, postanowiłem przedstawić własną wizję najważniejszych duchowych (czytaj: fundamentalnych dla człowieczeństwa) wyzwań i problemów, jakie niesie ze sobą teraźniejszość i najbliższa przyszłość.
  • Duchowy atlas świata z szatanem w tle Ryszard Kapuściński twierdzi, że współczesny człowiek ma aż cztery tożsamości związane ze swą „małą ojczyzną”, z jakimś państwem, kontynentem (na przykład Europą) i wreszcie kształtuje się jego „świadomość planetarna”. Ja mam kilka małych ojczyzn na paru kontynentach (Pewel Mała, rzymskie Trastevere, wietnamskie Hue), swoją podstawową ojczyznę geograficzno-kulturową, a także ojczyznę duchową, coraz ważniejszą. Stale się ona bogaci. Należą już do niej polski folklor góralski, ale także muzyka górali andyjskich. Wietnamska poezja liryczna i muzyka – dawna i nowa. A także tragiczna poezja hiszpańska (Lorca).

Zdarzenia – książki – ludzie

  • Stańcie się jak dzieci! O tworczości filmowej Andrieja Tarkowskiego Właściwie wszystkie filmy Tarkowskiego wyrażają wielką tęsknotę reżysera za ewangelicznym ideałem, którym było dla niego duchowe dziecięctwo oznaczające pełnię wiary, nadziei i miłości. Filmy te ukazują jednak również – i to jest w nich niezwykle ciekawe – proces zbliżania się autora Andrieja Rublowa do ideału. Proces ten prześledzić można, biorąc pod uwagę właśnie postacie Aleksieja, Gorczakowa i Aleksandra.
  • W zwierciadle Kanibala W przeciwieństwie do człowieka puszczy, my, Europejczycy – pisał Montaigne – „mamy oczy większe niż żołądek i większą chciwość niż możność: obłapiamy rękoma wszystko, ale chwytamy jeno wiatr”. Jakże aktualna jest ta szesnastowieczna obserwacja w naszym świecie przerostu konsumpcji i wiecznej pogoni za nowością, która nigdy nie zaspokaja wewnętrznej pustki.
  • Polski kształt spotkania z Innym Może jednak zrodzić się pytanie, na ile rzeczywiście można mówić tu o „zetknięciu z inną cywilizacją”, na ile zaś jest ona naszą własną, choć nierzadko przychodziło nam zajmować jej obrzeża.

Tematy i refleksje

  • O dwuznaczności szczęścia, granicach dyskursu i wykroczeniu poza człowieczeństwo Kto miałby doskonałą miłość, ten pokonałby przepaść między wielością perspektyw a uniwersalizmem. Ale doskonała miłość jest darem, czymś, na co nie możemy liczyć na pewno i w każdej chwili. Musimy nauczyć się żyć w świecie, w którym to, co najlepsze, nie zostaje zrealizowane.
  • *** Zwiedzam Pałac Narodów, mętnie czując, że to nie ten prawdziwy, lecz z innej bajki. Podobny jest trochę do lokacji, gdzie się rozgrywała „Seksmisja”. Jakieś kopuły nakładające się na siebie, a wewnątrz piramidy. Wszystko z granatowego i ciemno-zielonego kartonu, obłe ściany albo wsporniki z falistej tektury. Wszystko bez drzwi, przedzieram się przez to tnąc nożem, szarpiąc dziury, by móc się przez nie przecisnąć ku bladawemu światłu. Kurz. Zapach kleju. Gorąco. Wreszcie na dole otwiera się przede mną wyjście, dziura, której brzegi pękają i zawijają się.
  • Gusta Apicjusza, czyli o rzymskich kulinariach Rzymianie z rzadka przyrządzali sobie wołu – chyba że przy okazji składania zeń ofiary. Woły stanowiły dla nich istotną pomoc w pracach gospodarczych, a praktyczny umysł podpowiadał, że pracowitych pomocników się nie zjada.

Pożegnanie ryszarda kapuścińskiego

  • Miejsce Kapuścińskiego Tuż przed ogłoszeniem laureata literackiej nagrody Nobla, we wrześniu 2006 roku do redakcji “Znaku” przyszedł e-mail od dziennikarza dużejchilijskiej gazety “El Mercurio”, w którym pisał on: “szukam informacji o Kapuścińskim (...), komentarzy w polskiej prasie i opinii zwykłych ludzi dotyczących możliwego przyznania mu nagrody Nobla”.

Inne

  • Mistrz mojego rzemiosła Kiedy po raz pierwszy spotkałem Ryszarda Kapuścińskiego miałem 29 lat i pracowałem w Dziale Zagranicznym Polskiej Agencji Prasowej. Pracowałem tam już trzeci rok i nie mogłem się nadziwić moim przełożonym, jak mogą nie dostrzegać tak wielkiego dziennikarskiego talentu. Nie wysyłali mnie jeszcze w świat. Ani na którąś z korespondenckich placówek w Afryce czy Azji, ani choćby w reporterskie wyprawy, które miały obfitować w dramatyczne wydarzenia, a mnie uczynić sławnym. Czas mijał, a sława i chwała nie nadchodziły.
  • 621 – spis treści
nr621

Ilustracja okładkowa: