Subskrybuj

Praca

Praca

Edytorial

  • Rywalizacja i solidarność W ostatnich miesiącach obchodzimy dwie ważne rocznice: 10-lecie wejścia do Unii Europejskiej i 25-lecie wyborów czerwcowych. Niedawne wybory do Europarlamentu pokazały, że choć większość partii i obywateli opowiada się za naszą obecnością w europejskich strukturach, różnią nas wizje rozwoju Unii Europejskiej. Scenariusze są dwojakie: stowarzyszenie państw narodowych albo pełna integracja. Zwolennicy tego drugiego kierunku podkreślają, że działania w tym zakresie nie mogą ograniczać się jedynie do wejścia do strefy euro ani poszerzenia spektrum spraw, w których poszczególne państwa mówią jednym głosem, np. o wspólną politykę zagraniczną czy energetyczną, ale także musi obejmować coraz silniejszą integrację społeczną. Ta zaś prowadzić będzie do osłabienia znaczenia państw narodowych – silnych wspólnot politycznych – na rzecz Europy regionów i kultur.

Debaty

  • Pakistańska moda z przesłaniem Patrząc na przestarzałe krosna tkackie, czuję się trochę jak w skansenie, z tym że tutaj pomieszczenia wypełnia dźwięk pracujących urządzeń, śmiechy dziewczyn, które mogą poczuć się swobodniej niż w domu, i szum wiatraków sufitowych. Temperatury dochodzą do 40 stopni, jest duszno i wilgotno. W ciągu dnia prąd jest wyłączany kilkukrotnie, ale niczemu to nie przeszkadza – kobiety pracują po ciemku.
  • Niedotykalni na papierze W Indiach bycie bezkastowym przez wieki było przekleństwem. Teraz wielu chce mieć ten status. Na papierze. Dzięki niemu łatwiej jest dostać się na uczelnię i zdobyć etat w administracji rządowej.
  • Którędy do równości? Pierwsze akty prawne zakazujące dyskryminacji powstawały w Stanach Zjednoczonych w czasach, kiedy czarnoskórzy obywatele mieli problemy ze zdobyciem edukacji i dobrze płatnej pracy. Dziś działania afirmatywne nie spełniają już pierwotnego celu, jakim było dawanie szansy najbiedniejszym. Biedni, niezależnie od koloru skóry, wciąż nie trafiają na uniwersytety.

Idee

  • Syjoniści kontra Żydzi polscy Dziś, z perspektywy minionych 70 lat, trudno nam zrozumieć wrogość hebrajskich publicystów do polsko-żydowskiego poety. W przeciwieństwie do syjonistycznych przywódców, skoncentrowanych wyłącznie na walce o stworzenie żydowskiej ojczyzny, tragedia europejskich Żydów dotknęła wielu z nich osobiście.
  • Prawo do Sprawiedliwych Debata o pomniku prowadzi do rozmowy, której jeszcze jako społeczeństwo nie odbyliśmy. Co zrobić z dziedzictwem ratujących – kto ma do niego prawo i co nam mówi o trudnej do zaakceptowania przeszłości?

Ludzie – książki – zdarzenia

  • „Wszyscy mu coś zawdzięczamy…” Notatki o Różewiczu 28 marca 2008 r., kamienica „Pod Globusem” w Krakowie. Krzysztof Lisowski spytał Tadeusza Różewicza: „Co się stało w ciągu ostatnich dwóch lat?” „Okulałem na nogę”, odpowiedział blisko dziewięćdziesięcioletni poeta. „A potem zaczęły się bóle reumatyczne w prawej ręce. A to jest przecież moje narzędzie pracy”. „A Kraków? Zmienił się?” „Wyszedłem dziś na spacer. Patrzę: Barbakan stoi, Brama Floriańska stoi... Kraków się nie zmienił”. „Kim jest poeta?” „Uczony może być wspaniałym poetą, czego przykładem jest ksiądz profesor Heller. Niekoniecznie trzeba pisać wierszem. Wiersz czasami nie ma wiele wspólnego z poezją”.
  • Rafael na śniegu Do najwyższych przeżyć obrońców sztuki: Freda Hartta i Deana Kellera, należały chwile, gdy w niemieckich repozytoriach odnajdywali zrabowane skarby. Można sobie wyobrazić ich wzruszenie na widok arcydzieł, które pojawiały się w natłoku, jakby incognito, pozbawione godnej oprawy. Ich zagrożona obecność wydawała się tym bardziej intensywna, krucha i żywa.
  • Dzienniki dziewczyny, która będzie Osiecką Dziennik „Bożeny Ostoi” (tak podpisywała się wówczas 12-letnia Agnieszka Osiecka) na dobre rozpoczyna się 18 maja 1949 r.; mamy już zatem socrealizm – i dojrzewającą dziewczynę z inteligenckiego domu, interesującą się sportem. To bardzo intymne zapiski dojrzewającej nastolatki, przywodzące trochę na myśl postać Młodziakówny z Ferdydurke.
  • Rzecz o smutnych sowizdrzałach Tuwim, Gałczyński – poeci naznaczeni historią, przeciwnicy i dobrzy znajomi. Dwaj ludzie oddani słowom, wierszom, które wzbogaciły polską kulturę, a jednocześnie słabi mężczyźni zagubieni w politycznych i ideowych zmaganiach swoich czasów. Wirtuozi poetyckich fraz, choć także najemnicy wiernopoddańczych słów i wyrobnicy słabych rymów. Ich twarze, za sprawą biografii pióra Anny Arno i Mariusza Urbanka, znów rozjaśnił płomyk pamięci.
  • Sherlock Holmes, czyli pokusa racjonalizmu Światy wszystkich literackich Holmesów to fantazmaty racjonalizmu, bajkowe neverlandy. Kryminały tylko pozornie przynależą do królestwa literatury realistycznej: prawdziwe na poziomu detalu, opowiadają swoją narrację o metafizycznych mechanizmach napędzających tryby materialnej rzeczywistości.

Stałe rubryki

  • Marta, nie Maria Nie miał Chrystus racji i brzydko dziewczynę potraktował. Marta nie miała obowiązku formułować swoich wątpliwości precyzyjnie, ostatecznie mogła się po Bogu spodziewać ponadstandardowej empatii. Natomiast Jezus musiał już wtedy wiedzieć, że taki na przykład Napoleon trafi na karty podręczników do historii głównie dzięki cesze dla płci męskiej nietypowej, a będącej ewolucyjnie udowodnioną domeną kobiet: podzielności uwagi.
  • Coraz bliżej albo coraz mniej Nieoczekiwany wybuch możliwości komunikowania się sam z siebie stanowił wymiar przestrzenny nieograniczony, na który musiała przyjść odpowiedź.

Pożegnanie

  • Soborowe reformy między bytem a niebytem Mimo upływu lat soborowa wizja Kościoła pozostaje jeszcze daleka od urzeczywistnienia. (…) Wiele pozostawia do życzenia stan współdziałania duchowieństwa i laikatu. Współodpowiedzialność wszak to prawo głosu i udział w procesie decyzyjnym. Nie jest to w pełni możliwe, dopóki wewnętrzna, czyli wspólnotowa, natura Kościoła nie utrwali się wyraziście w świadomości tych, z których Kościół się składa. (…) Podział na Kościół nauczający i słuchający jest przecież nadal silniejszy niż życie prawdą, że jest to przede wszystkim społeczność braterska odrodzonych „z wody i Ducha Świętego”, której głową jest Chrystus.
  • Czytajmy ks. Kracika Kto kiedykolwiek czytał ks. Jana Kracika, wie, że jego książki nie są skierowane jedynie do osób zainteresowanych historią. Powinien natomiast sięgnąć po nie każdy, komu leżą na sercu sprawy Kościoła, jego teraźniejszość i przyszłość.

Inne

  • 709 – spis treści EDYTORIAL
  • W kryminale Próbując rozwikłać zagadkę popularności powieści kryminalnej, postanowiliśmy przeprowadzić śledztwo wśród jej Czytelników. Każdemu z Autorów zadaliśmy dwa z pozoru proste pytania:
  • Ekonomia solidarności Jeśli zdecydujemy się na rekonstrukcję wspólnoty, to trzeba będzie nam zaakceptować to, co uprzednio odrzuciliśmy. Chcielibyśmy, żeby solidarność była obowiązkowa, żeby każda jednostka uznała swój niespłacalny wobec innych dług, ale oznacza to, że jednostki nie będą wówczas zupełnie wolne.
  • Twarda mowa W okresie sfoborowym, podczas nauk rekolekcyjnych wygłaszanych w jednym z kościołów w Katowicach, poproszono mnie o wykład na temat społecznej nauki Kościoła, którą dopiero co zaczęłam poznawać. Przed wygłoszeniem nauki zachęciłam zebranych, by wysłali do mnie uwagi, zanotowane choćby na pudełku od papierosów. No i dostałam takie pudełko ze słowami: „Dziewczynko, ty jeszcze nic nie wiesz...”. Gdy Kościół będzie się za bardzo wymądrzał, też może usłyszeć takie słowa.
  • O zawiłych dziejach pracy spostrzeżeń parę Praca dodaje do świata, konsumpcja zeń ujmuje. Praca wzbogaca świat, konsumpcja świat zubaża. Konsumując, zaciągamy dług u świata. Pracując, ten dług spłacamy. I spłacając go, sprawiamy, że świat nadal będzie stać na udzielanie nam kredytu, nam i naszym dzieciom, wnukom, nienarodzonym jeszcze prawnukom...
  • Praca czy zawód? Premier zarabia ok. 20 tys. zł, pensja minimalna wynosi ok. 1600, a średnia płaca w sektorze przedsiębiorstw – około 4 tys. zł. Zarobki w Polsce, mimo iż są zróżnicowane, nie wyjaśniają więc przyczyn faktycznych nierówności w dochodach. Gdzie zatem leży źródło tego zjawiska?
  • Przestawianie torów Od czasu transformacji w Polsce wciąż utrzymuje się dwucyfrowa stopa bezrobocia. I choć raz jest ona większa, raz mniejsza, obecnie wynosi ok. 14%, mimo upływu 2,5 dekady pracy wciąż nie ma dla wszystkich. Czy w systemie gospodarki rynkowej wszyscy jesteśmy w stanie znaleźć pracę?

Ilustracja okładkowa: Paweł Jońca