Subskrybuj

Co słychać w Radiu Maryja?

Co słychać w Radiu Maryja?

Temat miesiąca

  • Radio Maryja – polska prawica religijna Problemem Radia Maryja są sukcesy „umiarkowanej” prawicy. Stąd szukanie i wynajdowanie zagrożeń, wrogów czy nie dość oddanych przyjaciół – jak Maria i Lech Kaczyńscy – stąd radykalizacja oczekiwań, niezbędna, jeśli chce się utrzymać wysoki poziom zaangażowania i mobilizacji słuchaczy.
  • Radio Maryja a społeczeństwo obywatelskie Słuchacze Radia Maryja traktowani bywają jako armia niewykształconych staruszek oraz innych „odpadów transformacji” – a tacy ludzie niejako z definicji nie mogą stworzyć społeczeństwa obywatelskiego. To pogląd błędny i w nim leży przyczyna niedostrzegania zarówno źródeł sukcesu Radia, jak i jego atrakcyjności.
  • „Bóg zapłać tym, którzy mają ogień w sercu” O Radiu Maryja mówi się znacznie więcej niż o innych niszowych rozgłośniach radiowych o podobnej słuchalności. Radio, którego słucha 600 tysięcy odbiorców w 38-milonowym społeczeństwie nie jest gigantem na rynku mediów.
  • Świat z wrogami w tle Powstaje pytanie, czy obraz wroga jest wnoszony do tego dyskursu z zewnątrz, czy też raczej stanowi jego integralny element. Czy zatem obraz ten jest budowany na przykład po to, by zwiększyć wewnętrzną integrację grupy, czy pojawia się dlatego, że wypowiadają się tu ludzie sfrustrowani, którzy mają skłonność do widzenia wokół siebie wrogów?
  • Populizm i Radio Maryja Rodzina Radia Maryja staje się niekiedy przykładem ruchu obywatelskiego. Z drugiej strony sukces Radia oparty jest na jego politycznym zaangażowaniu, a niektóre cele są osiągane niekoniecznie zgodnie z wartościami chrześcijańskimi. Wspólnym elementem dla Radia i populizmu jest bowiem tworzenie wroga politycznego.
  • Katolicki to naprawdę znaczy globalny Katolicyzm jest w istocie ruchem de-fundamentalizującym. Oczywiście, istnieją różne lokalne ruchy sekciarskie, ale Kościół prowadzony przez kolejnych  papieży kontynuuje aggiornamento.

Powiększenia

  • Pożegnanie Profesora Tragiczna, nieoczekiwana śmierć profesora Bronisława Geremka na ponad tydzień wygasiła gwałtowne polityczne spory. Zapanowała atmosfera powagi i zadumy. Nad trumną Zmarłego pochylili głowy przedstawiciele najwyższych władz państwowych, narodowe autorytety, reprezentanci poróżnionych partii politycznych.
  • Owoce nie-porozumienia Lipiec we wschodnim Londynie. Dzielnica, w której co kilka pokoleń osiedlały się kolejne fale imigrantów: francuskich hugenotów, polskich Żydów, później Bengalczyków, Somalijczyków… Dzisiaj na jednej z ulic młodzi Litwini wywożą taczkami gruz z remontowanego domu, a tuż za rogiem, w kafejce o wymownej nazwie ,,The Globe”, brazylijska kelnerka serwuje pizzę trzem Irlandczykom.
  • Co wynika z Roku św. Pawła? No i mamy w Kościele Rok św. Pawła, ogłoszony w związku z dwutysięczną rocznicą jego narodzin. Został on zainaugurowany przez Papieża w obecności duchowego zwierzchnika prawosławia patriarchy ekumenicznego Bartłomieja I przy grobie Apostoła w rzymskiej Bazylice św. Pawła za Murami (28 czerwca).

Refleksje

  • Znieczulony umysł. Gułag w świadomości Zachodu Czy rozpamiętywanie totalitarnych okropności XX wieku ma dziś sens? Kiedy stawiam to pytanie swoim amerykańskim studentom, odpowiadają twierdząco. Prawie zawsze przynajmniej kilkoro z nich cytuje wtedy George’a Santayanę: „ten, kto zapomina okropności historii, jest skazany na ich powtórzenie”.
  • Życie prawdziwe, nie wymyślone. Maryja świętej Teresy z Lisieux Teresa z Lisieux - poza kontekstem bożonarodzeniowym - przywołuje w swoich pismach małego Jezusa, a nie o oseska czy niemowlę. Zachował się zresztą obrazek, najwyraźniej z czasów jej wczesnego dzieciństwa, przedstawiający wyobrażenie kilkuletniego chłopczyka z podniesioną do błogosławieństwa rączką podpisany „Jezus Teresy”. Z takim Bogiem-Dzieckiem Teresa Martin wchodzi w głęboką relację.
  • Spór o zarodek – ontologiczny problem filozofów Spośród zagadnień poruszanych w kwietniowym „Znaku” o in vitro jednym z istotniejszych jest ontologiczny status ludzkiego zarodka. Czy jest on czy nie jest człowiekiem? – oto problem będący przedmiotem sporu w trwającej już kilkadziesiąt lat debacie bioetycznej.
  • *** Zapaliłam dla niego świeczkę – w internecie, w moim zamyślenniku. Zależy mi na tym, by pamięć o nim i żal, że zginął, były obecne także w tej mojej przestrzeni.
  • W lesie U Chestertona fikcja nawet w swoim najbardziej niewinnym wydaniu ma w sobie coś niepokojącego, rozrasta się monstrualnie, angażuje zbyt wiele energii, zajmuje trochę więcej miejsca, niżby jej się należało. Tak jakby w świecie, wbrew egzorcyzmom Kartezjusza, działał wciąż le malin génie, złośliwy demon zwodziciel.

Zdarzenia – książki – ludzie

  • Kolor w świadomości Europy – dzieje problemów Gage twierdzi, że rozwój teorii zamiast prowadzić do wysubtelnienia środków malarskich spowodował rezygnację z teorii. Jeżeli dawni malarze byli w stanie opanować teorię, to nowsi już nie.
  • Hannah Arendt o przebaczeniu i polityczności Abyśmy mogli przebaczyć, musielibyśmy wpierw znać odpowiedzi na podstawowe pytania związane z tym aktem. Jeśli przebaczamy, musimy wiedzieć, co złego ktoś uczynił. Krótko mówiąc, istnieć musi jakiegoś rodzaju wspólna płaszczyzna etyczna łącząca przebaczającego i krzywdziciela, która pozwoli im na porozumienie się.
  • Panorama żydowskich losów Książka Joanny Wiszniewicz wbrew podtytułowi nie dotyczy tylko wydarzeń  przed czterdziestu lat. Oczywiście znajdują się one w centrum poszczególnych narracji, wyznaczają punkt graniczny tak w biografii jednostki, jak i na mapie blisko tysiącletnich dziejów polskiego żydostwa.
  • Wiedźmin z dwudziestolecia „Ot, polska sztuka faszystowska. Niebezpieczni szaleńcy, podporządkowani swojemu prywatnemu führerowi, coraz głębiej popadającemu w paranoję”. „Polski Tolkien, prekursor europejskiej literatury fantasy”. „Jego neologizmy wpłynęły na »Szewców« Witkacego”. „Stworzył styl narodowy, wprost z ducha Wyspiańskiego”. „Feeria nieskrępowanej, surrealistycznej wyobraźni”. „Może i wariaci, ale świetni rysownicy!”.
  • In memoriam: Albert Mieczysław Krąpiec (1921–2008) Po śmierci Ojca Alberta zrobiło się pusto na Złotej na Starym Mieście w Lublinie. Mieszkał w tym klasztorze ponad pięćdziesiąt lat, a z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim był związany od roku 1945. Tam rozpoczął dalsze studia teologiczne, już po przyjęciu święceń kapłańskich.

Reportaż

  • Już nie jestem szlachcicem Groby, dużo jednakowych grobów. W śniegu. Pomniki odlewane. Pewnie to było wtedy modne, a i tańsze od prawdziwych rzeźb – takich, co to mają w miastach. Najwidoczniej nie żyli tu zbyt zamożni ludzie. A może po prostu nie widzieli różnicy?

Inne

nr640

Ilustracja okładkowa: