Subskrybuj

Jak przekłady zmieniają Biblię?

Jak przekłady zmieniają Biblię?

Edytorial

Temat miesiąca

  • Brak tylko słowa „wybaczcie” W krwawym konflikcie bośniackim udział, acz nierówny, miały też trzy główne wyznania, które – usprawiedliwiając zbrodnie – utraciły wiele ze swej wiarygodności. Jedyną szansą na pojednanie jest cierpliwe wsłuchiwanie się w drugiego i empatia.
  • Nie tylko my zawiniliśmy Jak uniknąć pogłębiającego się konfliktu pamięci w Bośni i Hercegowinie? W jaki sposób uchylić się od pytań o odpowiedzialność nas, Europejczyków za obecną wojnę pamięci w Bośni i Hercegowinie?
  • Potrzebujemy dobrych symboli Religia nie jest związana polityką – mogłaby odegrać dużą rolę w pojednaniu, dostarczyć dobrych symboli, potrzebnych gestów.
  • Pojednanie bez końca Pojednanie między narodami jest procesem. Rozdziały raz zamknięte po jakimś czasie otwierane są ponownie. Nowe pokolenia z innej czasowej perspektywy powracają do spraw, zdawałoby się, raz na zawsze rozwiązanych. Trzeba pamiętać, że są to zjawiska niezwykle złożone i wielopłaszczyznowe.
  • Trudne dochodzenie do prawdy Wraz z końcem drugiej wojny światowej, przez Niemcy wywołanej i Niemców obciążającej, nasz kraj – w wymiarze fizycznym, psychologicznym, a także mentalnościowym, znajdował się w ruinach.
  • Pamięć hiszpańska jest milczeniem Chcę mówić o pamięci, nie o historii. W Hiszpanii ciągle spieramy się o interpretację przeróżnych faktów z naszej najnowszej historii. Na przykład, czy wojna domowa była konieczna, czy rozpoczęła się w roku 1936 czy 1931, czy doszło do zamachu stanu i wiele innych. Od początku lat 30. w różnych częściach kraju zaczęły się dziać rzeczy okropne – tak po stronie prawicy, jak i lewicy hiszpańskiej.
  • Trzy religie, historie, narody – jedno państwo Osiągnięcie konsensusu wydaje się niemożliwe. Powodów jest wiele – różnice tożsamości politycznej, wykluczające się tradycje oraz poglądy na polityczną wizję państwa. Historia sprawiła, że społeczeństwo Bośni i Hercegowiny żyje dziś chęcią zemsty.
  • Ludzka pamięć a historia. Źródła konfliktów? Europie ciągle potrzebna jest praca nad pamięcią, która sprzyjać będzie budowie trwałych wspólnot politycznych, pomoże w odbudowie społeczeństw rozbitych i podzielonych, da nam szansę na wzajemne poznanie, zrozumienie oraz stworzenie silnych więzi zaufania i solidarności.
  • Niedekretowane spotkania polsko-ukraińskie Na efekty pojednania polsko-ukraińskiego może przyjdzie nam jeszcze poczekać, nie powinniśmy jednak przerywać, zniechęceni, działań ku niemu zmierzających.
  • Nie ma jednej historii Trudno nie być rozczarowanym postępowaniem naszych elit, szczególnie ukraińskiej, ale nie pozwólmy się rozczarować Ukrainą. Proces pojednania wciąż trwa i musimy go kontynuować. Zawsze lepsze jest niedoskonałe pojednanie niż piękna wojna.

Debaty

  • Córki na wymarciu Preferencje dotyczące płci potomstwa istniały w społeczeństwach Azji od dawna. Jednak dopiero dostęp do badań prenatalnych określających płeć uwidocznił drastycznie, co może oznaczać przyznawanie pierwszeństwa synom. Śmierć córek, która w poprzednich dziesięcioleciach była często wynikiem zaniedbania i braku odpowiedniej opieki medycznej, a przez to mogła być postrzegana jako przypadkowa, stała się w ostatnich latach przejawem świadomego i zaplanowanego działania rodziców.
  • Raport o stanie świata przedstawionego Czy stan polskiej powieści to powód do niepokoju? – z pytaniem tym w numerze wakacyjnym próbowali zmierzyć się pisarze i krytycy: goście debaty zorganizowanej w marcu przez miesięcznik „Znak”. O nagrodach literackich, szkolnej nauce nieczytania i serialowym życiu powieści...
  • Indie – świat bez córek Płodobójstwo jest tylko jednym z symptomów większego problemu. Nie chodzi tylko o aborcję, ale też o zaniedbywanie narodzonych już córek, głodzenie ich, zostawianie poza domem, kiedy są chore. W biednych rodzinach, jeśli w domu brakuje jedzenia, pozbycie się córki nie musi być planowane. Syn, który jest zazwyczaj otaczany większą troską, dostaje większe porcje pożywienia i to wystarczy.

Idee

  • O Biblii, filologii i człowieczeństwie Wydaje się, iż jedną z najczęstszych pokus dotykających biblijne egzegezy jest dzisiaj pragnienie bardziej udzielenia adekwatnej, w miarę pełnej, satysfakcjonującej odpowiedzi i wykładni niż zadanie pytania i pozostawienie przestrzeni otwartej, wolnej, lecz siłą rzeczy – dramatycznej.
  • Czy w każdym języku Biblia jest natchniona? Jak daleko można się posunąć, przystosowując tłumaczenie Pisma św. do danej kultury? Władza hierarchiczna istnieje w Kościele po to, żeby podejmować ostateczne decyzje w dyskusyjnych przypadkach. Bez wątpienia w tekście oryginalnym mamy zakodowany rdzeń, którego nie można zmieniać. 
  • Źródłowość i Tajemnica Kto wyrusza na poszukiwanie źródłowości, zaświadcza tym samym, że nie jest jeszcze u źródeł. Wyraża nadzieję, że gdzieś tryska czyste źródło, w którym woda jest przejrzysta i niczym niezabrudzona.
  • Navigationes Biblicae Glosa (bio)bibliograficzna Nie wystarczy powiedzieć: Biblia jest świętością w słowach. Trzeba mieć jeszcze odwagę powtórzyć za Żychiewiczem bolesną diagnozę współczesnej kultury.
  • Od św. Hieronima do feministek – tłumacz jako vox Dei Od samego początku chrześcijaństwu towarzyszy „pomieszanie języków”. Mimo że Jezus posługiwał się językiem aramejskim i w nim nauczał, Jego uczniowie głosili naukę o Nim, posługując się greką. Problem przekładu i związanego z nim transferu kulturowego towarzyszył zatem tej religii jeszcze przed powstaniem tekstów, które dziś uznajemy za święte.
  • Filologowie vs. teologowie: Co Bóg miał na myśli? Tłumacz chce, aby jego przekład się podobał, a uczony dąży wyłącznie do poznania prawdy, nawet najmniej atrakcyjnej. Jest to jedno ze źródeł rozbieżności między tym, co można wyczytać z obszernych komentarzy do Biblii, a tym, co można znaleźć w przekładach.

Ludzie – książki – zdarzenia

  • Zza kurtyny Miniony sezon teatralny obfitował w wydarzenia o charakterze artystycznym oraz środowiskowym (czy instytucjonalnym), w których jedni dopatrują się niepokojących sygnałów pogarszającej się kondycji polskiego teatru, podczas gdy drudzy biorą je za zwiastun ożywczych zmian.
  • Odwaga i skandal filozofowania Najnowsza książka Jana Hartmana nie jest jedną z wielu monografii pisanych przez historyków filozofii. Autor nie kryje się ze swoimi poglądami za plecami dawnych myślicieli, lecz stawia tezy na własny rachunek. W pewnym sensie zakrawa to na skandal – jak to, pisać od siebie, kiedy wszystko zostało już powiedziane, a jedyną rolą humanisty jest komentowanie?
  • Mane, tekel, fares Polski teatr – policzony, zważony, podzielony? W teatrze, tak jak na gruncie innych dziedzin sztuki, odmieniono kryzys przez wszystkie przypadki: społeczne, ekonomiczne, intelektualne oraz artystyczne. W liczbie mnogiej i pojedynczej: z perspektywy prywatnej i zbiorowej; politycznej i egzystencjalnej. Czy odmieniło to również sam teatr?
  • Fragment, margines, pożegnanie Najnowsza rzecz Stali nie tyle jest książką krytyczną, ile zszywką, brulionem, czymś zamiast. Jej autor nie chce być postrzegany jako znawca poezji, ktoś, kto czyta i komentuje – by tak rzec – z urzędu, na mocy nadanego mu mandatu. W tym się wyraża osobność Stali – zamiast eksperckiego i podszytego przemocą mówienia, jak jest (w poezji), wsłuchiwanie się w wiersz, dialogowanie z nim, szukanie partnerstwa, bezinteresowność i niezwykła uważność.
  • Odkrywać całe światy w szczególe W detalach mieszkają bowiem nie tylko Pan Bóg i diabeł, ale także historia ludzkości.
  • Przestrzenie reportażu. O <i>Dziennikach kołymskich</i> Jacka Hugo-Badera Najnowsza książka Hugo-Badera, mimo że realizuje dwa przeplatane gatunki dziennika i swobodnej reporterskiej impresji, jawi się jako prawdziwy reportaż. Dzieje się tak w dużej mierze za sprawą przestrzennej osi utworu, jaką jest Trakt Kołymski – przestrzeń kondensacji zdarzeń i czasów.
  • Panowie i kobiety Michael Coogan w książce Bóg i seks postawił sobie za cel nie tylko wytropienie w Biblii seksualnych tabu, czy kontrowersyjnych wątków dotyczących statusu kobiet, ale także propagowanie etosu rzetelnej i uczciwej interpretacji kanonicznych tekstów kultury zachodniej.
  • Lustrzane odbicia Przed wojną to był złoty interes. Fotograf miał w mieście pełne ręce roboty. Niezależnie od statusu społecznego każdy przecież przeżywał chwile warte uwiecznienia. Nic więc dziwnego, że odnalezione niedawno w Lublinie szklane negatywy są tak bardzo różnorodne. Przedstawiają pełen przekrój społeczeństwa – średniozamożnych mieszczan, okolicznych chłopów, robotników, urzędników, strażaków, krawcowe, pielęgniarki, żołnierzy, uczniów.
  • Ratowniczka. O walce ze śmiercią w fotografii Zofii Rydet Gliwicka Czytelnia Sztuki przypomniała Zapis socjologiczny, dzieło życia Zofii Rydet. Na ścianach sali w podziemiu Willi Caro zgromadzono mnogość obrazów z wnętrza chat, domków, familoków. Podhale, Śląsk, Lubelszczyzna; drewno i glina, pobielone krzywe ściany, tkaniny i wzory. Wśród stareńkich sprzętów wiekowi mieszkańcy. Z mrowia obrazów wyłania się jeden wspólny: dom polski, którego dni dobiegają końca.

Stałe rubryki

  • Coraz bliżej albo coraz mniej Tracę chęć oglądania programów telewizyjnych, które do niedawna wydawały mi się nawiązaniem kontaktu, urzeczywistnioną obecnością kogoś, kto zapobiega samotności. Kto naprawdę mówi, teraz, niemal wprost do mnie, bo o sprawach, które akurat się dzieją i mnie też obchodzą. Już nie.

Ilustracja okładkowa: fot. Rob Howard